Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 355 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Przypuszczam, że wątpię

piątek, 28 września 2012 10:40

Córka mojej sąsiadki nie byłaby sobą, gdyby nie spytała mnie dzisiaj, co myślę o wczorajszej debacie sejmowej na temat wiadomy.

- Mniej więcej to samo, co członkowie ruchu Palikota.

- I tak jak oni, nie chciałaby pani w niej uczestniczyć ?!?

- Przypuszczam, że wątpię . Dlatego zresztą wysłuchałam jedynie premiera Tuska i prokuratora Szeremeta.

- I co?

- I to mi wystarczyło.

- Dziwne. Bo posłowie, zwłaszcza PiS-u,  mieli wiele pytań.

- Ale ja – przypomniałam - nie jestem posłem . Zwłaszcza PiS-u.

- Ale to nie znaczy…

- Cokolwiek to znaczy – przerwałam – powiem krótko. Ciszej nad tą trumną.

- Nie chodzi o jedną!

- Nie o to chodzi.

-Tylko o co? Bo naprawdę pani nie rozumiem!

Podejrzewam, że nie tylko ona. Ale mam nadzieję, że większości tłumaczyć tego nie trzeba. Czy to jednak coś da? Przypuszczam, że wątpię.

 


Podziel się
oceń
25
28

komentarze (50) | dodaj komentarz

Dlaczego czytam

środa, 26 września 2012 12:21

Ma rację mój ukochany Woody Allen, że poranne czytanie gazet  dołuje człowieka  na cały dzień. A mimo to człowiek czyta. On „Timesa”, ja, między innymi”, „Fakt” i „Super Express”.

- I co?- spytała bez ciekawości córka mojej sąsiadki.

- „Skandal! Zamienili ciało Anny Walentynowicz”. Dalej… „Już dwa miliony Polaków nie ma  pracy!”

- Przynajmniej – bąknęła pod nosem - nie będą musieli tyrać do 67. roku życia. Co poza tym?

- „Zarąbał teściów i zginął w wypadku”. Tylko nie mów, że dobrze mu tak.

- A nie dobrze?

- Dobrze.  A co powiesz na to? „Kościół zamiata problem homoseksualizmu księży pod dywan”.

- Przydałby się test „białej rękawiczki” Perfekcyjnej Pani Domu.

- Tu się nie ma z czego śmiać.

- Przepraszam, ale pani ukochany Woody Allen rzeczywiście ma rację. Poranne czytanie gazet może człowieka zdołować.

- Na szczęście może również podnieść na duchu.  W „Super Expressie” świetna wiadomość dla Pierwszoklasistów. Cytuję: „Już nie trzeba będzie lizać księdza!” I najlepsze - „Lato odchodzi”.

- A babie?

- Słucham?

- Mówiła pani kiedyś, że Bogu świeczkę, diabłu ogarek a babie lato.

- Babie może jeszcze będzie , ale  G r z e g o r z  Lato  już na pewno  nie będzie prezesem PZPN.

- Cieszę się.  Ale w dzisiejszym „Super Expressie”, na pierwszej stronie , jest moim zdaniem jeszcze lepsza  wiadomość. „Kai Schoenhals, mąż Katarzyny Figury przerywa milczenie: Nie biłem żony”. Cieszy się pani?

- Każdy by się cieszył.

I to jest najlepszy dowód na to, że poranna lektura  gazet nie tylko dołuje. Bo w natłoku wiadomości złych, zdarzają się również dobre.  I dlatego czytam tabloidy.

 


Podziel się
oceń
22
26

komentarze (16) | dodaj komentarz

Co ja wiem o kochaniu

poniedziałek, 24 września 2012 12:20

Jedni twierdzą, że kobieta ubiera się dla siebie, inni, że dla kobiet, jeszcze inni, że dla mężczyzn. Dotychczas przychylałam się do opinii trzeciej, ale kiedy usłyszałam wczoraj, jak poseł Marek Siwiec opisywał Monice Olejnik suknię ślubną Aleksandry Kwaśniewskiej, zmieniłam zdanie. Na szczęście nawet ci, którzy nie byli na ceremonii ślubnej, mogą dziś na własne oczy zobaczyć, w „Fakcie” i „Super Expressie”, jak była ubrana panna młoda.

- Przepięknie! - westchnęła, wyraźnie pod wrażeniem, córka mojej sąsiadki – Piszą, że strojem, podobnie zresztą jak urodą, przyćmiła nawet książęce pary!

- Ale „Fakt” nie ma pewności, czy Jolanta Kwaśniewska nie przyćmiła swojej córki.

- Każda była klasą dla siebie. Natomiast zdaniem posła  Ryszarda Kalisza były wątpliwości, czy był to ślub roku czy stulecia. Jak pani myśli?

- Pożyjemy, zobaczymy. Póki co, na pewno była to, jak zapowiadał jeszcze przed ślubem Aleksander Kwaśniewski, ciekawostka towarzyska. Dla mnie jednak najciekawsze było, że przyjaciel pana młodego, franciszkanin o. Lech Dorobczyński, tłumaczył mu podczas kazania, że powinien być jak pracownik BOR. Wspierać, kochać i pilnować.

- A pani zdaniem – zdziwiła się – mąż nie powinien żony wspierać, kochać i ochraniać ?

- Jak najbardziej. Ale że pracownik BOR powinien kochać tego, kogo ochrania? Nie wiedziałam.

- Co pani wie – spytała niechętnie – o kochaniu?

- Chyba rzeczywiście  niewiele – przyznałam.

Bo kiedy na przykład ukochane dziecko spytałoby mnie (jak w popularnej ostatnio reklamie) dlaczego nie zainwestowałam we Wschodniej Polsce, powiedziałabym: Nie garb się, gówniarzu!

 


Podziel się
oceń
20
25

komentarze (202) | dodaj komentarz

sobota, 27 maja 2017

Licznik odwiedzin:  17 134 163  

Polecamy


Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać - Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów!

Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Maria Czubaszek>

O moim bloogu

MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk

Magia Magla



Ulubione strony

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 17134163

Lubię to