Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 440 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

A co?

piątek, 30 września 2011 11:43

Córka mojej sąsiadki nie może odżałować, że nie wygrała 50-ciu milionów. Czy choćby 28 z kawałkiem. Spytałam, czy naprawdę liczyła, że wygra.

Przyznała, że nie liczyła. Była pewna.

- I dlatego rozumiem – westchnęła – jak się będzie czuć po wyborach prezes Kaczyński. Albo premier Tusk. Bo chyba obaj są pewni, że wygrają. A wybory to nie Totek i dwóch wygrać nie może.

- Może to i lepiej? Wyobrażasz sobie, co by było, gdyby wygrał Donald Nic Nie Może Tusk i Jarosław Wszystko Może Kaczyński?

- Koniec wojny polsko-polskiej?

- Jedyną szansą na jej zakończenie jest zwycięstwo PiS.

- Tak pani myśli?

- Tak powiedział, w TVN 24, w rozmowie z Rymanowskim, prezes Kaczyński. „ Jedyną szansą na przerwanie wojny polsko-polskiej, było i jest, nasze zwycięstwo.”

- W takim razie – niemal widziałam jak pracują jej szare komórki – skoro PO i PIS idą niemal łeb w łeb, widać światełko w tunelu?

- Obawiam się, że to nie światełko, tylko papryczka.

- Dlaczego?

- Bo w tunelach hoduje się paprykę.

- Żeby potem – zachichotała – spytać: Jak żyć, panie premierze?

- A ty, gdybyś hodowała paprykę, wiedziałabyś?

- Wiedziałabym – powiedziała z irytacją – gdybym wygrała 50 milionów.

Niestety, nie wygrała. Nie zdziwię się więc, jeśli też spyta premiera, jak żyć. A co ? Zapytać już nie można?


Podziel się
oceń
0
3

komentarze (28) | dodaj komentarz

Jeśli nie struś…

środa, 28 września 2011 14:01

Niezależnie kto gra, mówili kiedyś kibice, wygrają Niemcy.

A niezależnie kto wygra, powiedział niedawno spytany o wynik wyborów Roman Giertych, przegrają Polacy. Osobiście aż tak czarno tego nie widzę.

- A widzi pani – spytała podchwytliwie córka mojej sąsiadki – pewnego zwycięzcę?

- Pewne są tylko podatki i śmierć.

- Poza tym – zauważyła bez entuzjazmu – że PiS dogania PO. A Palikot depcze po piętach SLD.

- Nie tyle depcze, co galopuje.

- Wierzy pani, że jest czarnym koniem?

- Niewykluczone. A nie sądzę, żeby pan Napieralski kopał się z koniem.

- Prędzej – zachichotała – zamieni jabłka na suchy chleb!

- Też niewykluczone. Wprawdzie chleb był już w tej kampanii wykorzystany…

- Ale świeży! – przerwała - Prezes Kaczyński wąchał go i smakował w piekarni. Suchego, dla konia, jeszcze nie było.

- Bo nikt się chyba nie spodziewał, że objawi się czarny koń… Mnie jednak najbardziej interesuje kto, w tym wyścigu do władzy, okaże się strusiem.

Uniosła brwi.

- Jak w tej reklamie – przypomniałam - Kurka, piesek, zajączek…zajączek, zajączek…

-  I struś ?

- A jak !

- A jak nie?

 Zastrzeliła mnie. Bo jeśli nie struś, to już naprawdę nie wiem, kto wygra.


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (162) | dodaj komentarz

Jedyne, co warto

poniedziałek, 26 września 2011 11:38

Miarą sukcesu jest ilość wrogów. Wiem to po sobie.

- Chce pani powiedzieć – zdziwiła się córka mojej sąsiadki – że ma pani wielu wrogów?

- Wprost przeciwnie. Oprócz niepalących (zwłaszcza tych czynnie walczących), którzy od zawsze mnie nie znosili, innych wrogów raczej mi, niestety, nie przybyło.

- Niestety? – zdziwiła się jeszcze bardziej.

- Oczywiście. To najlepszy dowód.

- Na co?

- Na to, że nie odniosłam sukcesu. Ale cieszę się…

- W to akurat – nie pozwoliła mi skończyć – nie wierzę!

- Cieszę się – powtórzyłam – że większość tygodników atakuje dziś Janusza Palikota. Co potwierdza, że choć początkowo prawie nikt mu nie wróżył sukcesu, notowania jego Stowarzyszenia zdecydowanie zwyżkują.

- Bo jak twierdzi poseł Gowin – zauważyła z irytacją - znalazł szczelinę miedzy PO i SLD, i się w nią wpycha.

 – Z sukcesem. Bo skoro przestają go ignorować, a zaczynają atakować…

- I mają rację! – zaperzyła się – Słyszała pani, co mówiła dziś w radiu TOK FM, była prezes Ruchu Palikota…

- Katarzyna Izydorczyk, dziś czwóreczka na liście SLD? Słyszałam.

- I co?

- Uważam, że powinna znaleźć się na plakacie z przewodniczącym Napieralskim. Podobnie, jak Joanna Kluzik-Rostkowska z premierem Tuskiem. Żeby wiedziała, do której partii należy.

- Śmieszne!

Nie moje, ale rzeczywiście. A trawestując starą piosenkę, zawsze powtarzam, że jedyne co warto, to uśmiać się warto


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (20) | dodaj komentarz

sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  17 453 043  

Polecamy


Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać - Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów!

Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Maria Czubaszek>

O moim bloogu

MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk

Magia Magla



Ulubione strony

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 17453043

Lubię to