Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 130 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Renata

piątek, 29 września 2006 11:40

Wczoraj usłyszałam po raz pierwszy najnowszą piosenkę Kazika Staszewskiego „V-ty rozbiór Polski”. I „przyczepił się” do mnie jej refren : „ Czy to tak było,  czy nie było, czy tylko się śniło?” Bo naprawdę pogubiłam się w tym wszystkim, co ostatnio u nas się dzieje.

Na szczęście  prezydent Lech Kaczyński  zapewnił, że wszystko idzie dobrze, demokracja nie jest zagrożona  a mówienie o korupcji to semantyczne nadużycie.

Kamień z serca! A kiedy przeczytałam jeszcze w dzisiejszej „Rzeczypospolitej” zapewnienie premiera Jarosława Kaczyńskiego, „że tak właśnie wyglądają negocjacje” (jak pokazały to tzw. taśmy prawdy) to trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem jednego z prominentnych polityków PiS-u, że „kto sieje wiatr, ten zbiera burzę w szklance wody.” 

Krótko mówiąc, wiele hałasu o nic. Jednak opinie nadal są podzielone. Ale od dawna powtarzam, że gdzie drwa rąbią, tam są porąbane.

Od dawna również  przewidywałam karierę posłanki Renaty Beger. Jeszcze zanim została dziewicą (tz. polską Joanną  d`Arc).Kiedy więc widzą ją teraz (niemal we wszystkich stacjach telewizyjnych) z rozpuszczonym warkoczem, w białej marynarce lub bluzce, serce mi rośnie.

Zastanawiam się tylko, dlaczego, kiedy ostatnio mi się przyśniła, przysięgłam sobie, że rzucę spanie? 

A kończąc...mówiłam, że rzucę i mówię nadal.
Podziel się
oceń
14
1

komentarze (50) | dodaj komentarz

Skazany

środa, 27 września 2006 11:05

A nie mówiłam przedwczoraj, że  burza polityczna (w związku z dymisją Andrzeja Leppera i zerwaniem koalicji) to mała myszka Miki w porównaniu z tym, co porobi się we wtorek wieczorem?!? Nie mówiłam ?!?

No więc nie mówiłam. Bo najtrudniej być prorokiem we własnym kraju. Powiem więcej. Coraz trudniej być  P o l a k i e m  we własnym kraju. A może, jak powiedział dziś jeden z polityków : „ludzie nie powinni wiedzieć, jak się robi politykę i parówki” ?

Osobiście jednak wolałabym  przynajmniej wiedzieć, że polityki i parówek nie robi się tak samo. Choćby z tego względu, że nasi politycy robią ponoć wszystko dla dobra Polski. A producenci parówek (z całym szacunkiem) niekoniecznie.

Dobra. Z tym , że już nie Polski, tylko Warszawy, chce na pewno Kazimierz Marcinkiewicz Gorzowianin, który zakochał się w naszym mieście.( Co podkreśla przy każdej okazji. A nawet bez.) I ja mu wierzę. Przecież kiedy tylko został p.o. prezydenta Warszawy i zaczął pisać blog, apelował: ” Zakochujmy się szczęśliwie i odważnie! Na potęgę! To pomaga jak cholera ! ”

I rzeczywiście, cholera,  pomaga. W wyścigu o fotel prezydenta Warszawy wciąż (choć już na przemian z Hanną Gronkiewicz-Waltz) prowadzi. Czyżby więc pan Marcinkiewicz zakochał się w Warszawie z wzajemnością? I jest skazany na wygraną? Skazany, bo napisał onegdaj w blogu: „Nigdy nie interesowały mnie zaszczyty i stołki”.

Więc dlaczego – spyta ktoś dociekliwy – startuje w tych wyborach? Dla dobra, oczywiście, Warszawy. W której na prawdę się zakochał.

O.k. Tylko dlaczego, ni z gruchy, ni z pietruchy, przypomniała mi się hipoteza mojego ulubionego Janusza Głowackiego? Że żadna kobieta nie zwiąże się z mężczyzną tylko dla pieniędzy, bo wcześniej zawsze zdąży  w nim  się zakochać ?

Najciekawszą odpowiedź obiecuję nagrodzić.
Podziel się
oceń
16
1

komentarze (32) | dodaj komentarz

Szał

poniedziałek, 25 września 2006 11:22

Co to się porobiło?!? Gdyby ktoś mnie spytał, powiedziałabym: „Bez komentarza”. Sorry. Przytoczyłabym jeden, z internetu. A propos dymisji  wicepremiera i ministra, Andrzeja Leppera, którego ulubionym środkiem komunikacji był samolot : „Latał, latał i wyleciał.” 

No i dobrze. Tyle tylko, że ponieważ nie spędza mi to snu z powiek, sypiam teraz przy zamkniętych oknach. Żeby mi nie wleciał do pokoju. Żadnego wekslu wprawdzie osobiście nie podpisywałam, ale dopóki w Samoobronie jest posłanka Renata Beger ....

A póki co, jest. Mimo , że w nocy z czwartku na piątek, była ponoć kuszona przez samego Przemysława Edgara Gosiewskiego. Jednakowoż, nawet mimo smyrania po warkoczu, nie zdecydowała się (jak na razie) przejść do PiS-u.

Ale mnie już się przyśniła. Na szczęście nie w trykotach, tylko w owsie. Na koniu. Szał! Może niedokładnie Podkowińskiego, ale ten kierunek. Pędziła, z rozwianym warkoczem, wprost na mnie. I wtedy, jak w tej reklamie z góralem, którego omija  tabun galopujących koni, jak z pod ziemi wyrośli Gosiewski i Lepper. Zaczęli ciągnąć, za uzdę, rumaka pani Renaty. Każdy , oczywiście, w swoją stronę .A ona rozpłakała się i wyszeptała:”Chłopaki, przecież się nie rozerwę...”

Zbudziłam się z ręką na sercu. Przysięgam! Rzucam spanie.


Podziel się
oceń
12
1

komentarze (38) | dodaj komentarz

sobota, 18 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  17 676 337  

Polecamy


Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać - Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów!

Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Maria Czubaszek>

O moim bloogu

MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk

Magia Magla



Ulubione strony

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 17676337

Lubię to