Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 357 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Jak płetwy

poniedziałek, 30 sierpnia 2010 8:52

Wszędzie dobrze, ale najlepiej w bibliotece.

- Gdzie? -  uniosła, swoim zwyczajem, brwi córka mojej sąsiadki.

- W bibliotece. To jest takie miejsce.....

-Wiem - przerwała  urażona - co to jest biblioteka. Raz nawet w jednej byłam!

- Brawo! Ja byłam w kilkunastu, a w ostatni weekend w Radomsku. I po raz kolejny się przekonałam, że wszędzie dobrze, ale w bibliotece najlepiej.

- Pożyczać książki?

- To akurat oczywista oczywistość. Ale ja nie o tym.

- Tylko? - znów uniosła brwi.

- O tym, że jeśli miewa się czasem spotkania autorskie, to najlepiej w bibliotece. Przynajmniej moim zdaniem.

- Dlaczego?

- Bo kiedy zaproszono mnie  np. do jednej z podwarszawskich szkół, odniosłam wrażenie, że  część młodych myślała, że spędzili ich na spotkanie z Marią Konopnicką.

- Nie wierzę! - zaprotestowała - Na pewno wiedzieli, że ludzie tak długo żyją!

- Dlatego musiałam ich przekonać, że ja to ja.

- Trzeba było powiedzieć, to co zawsze. Że nie jest pani taka stara, tylko tak staro pani wygląda.

- Powiedziałam. I spytałam, ile by mi dali.

- Ile?

- Dużo. Zażartowałam, kto da więcej?

- I co?

- Paru dało znacznie więcej. A później, kiedy pani prowadząca spotkanie, dla podtrzymania rozmowy, poinformowała, że pisałam m.in. teksty piosenek, na pytanie z sali (bardziej z grzeczności niż z ciekawości)  - Jakich? - lekko już wkurzona powiedziałam, że Bogurodzicy  na pewno n i e  napisałam.

- A napisała pani?

Ręce opadły mi jak płetwy.


Podziel się
oceń
1
4

komentarze (148) | dodaj komentarz

Ten typ tak ma.

piątek, 27 sierpnia 2010 9:27

Córka mojej sąsiadki jest pod wrażeniem. Wiadomości z pierwszej strony dzisiejszego Faktu, że Andrzej Gołota boi się kobiet. Na moją uwagę, że mam to samo, zaprotestowała, że to nie to samo. On jest twardzielem...

- Póki nie trafi na silniejszego - przerwałam .

- Ale kobiety to płeć słabsza!

- Zdaniem wielu psychologów  nie ma już słabej płci. Kobiety są coraz bardziej brutalne i agresywne. A jeśli biją, to puszczają im hamulce. Sama opowiadałaś, jak przyłożyłaś temu swojemu.

- Bo sam się o to prosił!

- Ciekawe. Bo mnie prosił, żebym z tobą porozmawiała.

- Nie mógł sam?

- Bał się. Że znów puszczą ci nerwy.

- Puszczają mi - obruszyła się - bo mnie denerwuje. Że jest takim mięczakiem!

- Wolałabyś, żeby był takim twardzielem jak Gołota?

- Teraz -zawahała się - to już nie wiem. Skoro boi się kobiet...

Przypomniałam, że ja też się boję.

- Ale pani nie jest mężczyzną!

- Gdybym była, jeszcze bardziej bym się bała. Pamiętasz, jak posłanka Kempa jeździła po przewodniczącym Sekule?

- Bo miała powody!

- Jak się chce psa uderzyć...

- Przecież go nie uderzyła! Chyba tylko dlatego...

- Że jest kobietą?

- Że bała się, że jej odda! Ale że Gołota boi się kobiet... - wróciła do tematu - Podobno ćwicząc ze swoja partnerką do „Tańca z gwiazdami", robi wrażenie, jakby zaraz chciał uciec z parkietu. Da pani wiarę?!?

Dam. Walcząc na ringu też czasem robił takie wrażenie. Ten typ tak ma.


Podziel się
oceń
0
5

komentarze (128) | dodaj komentarz

Jeden z wielu

środa, 25 sierpnia 2010 12:31

- Co by panią bardziej zabolało ? - spytała, ni z gruchy, ni z pietruchy, córka mojej sąsiadki - Gdyby nóż w plecy wbił pani , zupełnie bez powodu, ktoś obcy, czy, z jakiegoś konkretnego powodu, ktoś bliski?

- To zależy.

- Od czego?

- Od tego, kto by mocniej dźgnął.

- Załóżmy , że tak samo.

- To i zabolałoby pewnie tak samo.

- To inaczej. Komu by pani łatwiej wybaczyła?

- A skąd przypuszczenie - zdziwiłam się - że wybaczyłabym?

- A stąd - podsunęła mi pod nos  Super Express - że dzisiaj piszą o panu, któremu żona wbiła nóż w plecy, i to tak głęboko, że lekarze z trudem uratowali mu życie, a on nie chce przeciw niej zeznawać.

- Dlaczego?

- Bo  mówi, że  t r o c h ę  jeszcze ją kocha.

- I dlatego go dźgnęła? Że  trochę?

- Nie. Są już 32 lata po ślubie. Dźgnęła go ,bo  kupił trochę za mało soli do kisienia ogórków.

- Może bał się, że będą za słone? Jak zupa.

- Niewiadomo dokładnie. W każdym razie wpadła w furię, chwyciła nóż i po rękojeść, pod łopatkę ! A on nie ma do niej pretensji. „Bo to w końcu, tłumaczy,  żona."

- To jest jakiś powód - przyznałam.

Jeden z wielu, pomyślałam, dla których niektórych mężczyzn nie ciągnie do ślubu.

 


Podziel się
oceń
0
3

komentarze (79) | dodaj komentarz

sobota, 27 maja 2017

Licznik odwiedzin:  17 134 226  

Polecamy


Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać - Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów!

Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Maria Czubaszek>

O moim bloogu

MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk

Magia Magla



Ulubione strony

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 17134226

Lubię to