Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 442 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Wypisz, wymaluj

środa, 30 lipca 2008 11:07
Po wczorajszym losowaniu Dużego Lotka,  córka mojej sąsiadki uznała, że mogłabym dorabiać jako wróżka. Powiedziałam, że nie wygra i, rzeczywiście, nie wygrała...
- A cztery osoby - westchnęła - trafiły szóstkę. I blisko 38 milionów rozmieni się na drobne.
Zauważyłam, że prawie 9 i pół miliona, które przypadnie każdej z tych osób, to też niezła kasa.
- Ale w porównaniu z prawie 38 milionami....
Przerwałam, że w porównaniu  z Hugh Grantem, nasz Rafał Mroczek  nie taki przystojniaczek, a Ryśku Lubicz , w porównaniu z Chuckiem Norrisem,  nie taki twardziel..
- Po pierwsze - stwierdziła - jest pani niesprawiedliwa, a po drugie, co ma piernik do wiatraka?
- A to, że nie ma co porównywać 9 milionów z 38-ioma. Tak jak Dody z Madonną.
- Dlaczego?
-  Bo w porównaniu z Madonną, taka z niej skandalistka...
- Niestety - wpadła mi w słowo - Zwłaszcza, że jak piszą dzisiaj w Fakcie, Dorota chce zmienić \swój wizerunek. „Nie chce być postrzegana jako agresywna i kontrowersyjna gwiazda."
- Osobiście nigdy jej tak nie postrzegałam.
- A jak?
- Jak w tej piosence Kazika. „Na głowie kwietny ma wianek, a w ręku trzyma badylek, a przed nią bieży baranek, a nad nią lata motylek."
Przecież to wypisz, wymaluj Doda ! Z tym, że baranek i motylek są , naturalnie, różowe.


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (3) | dodaj komentarz

Mój pierwszy raz

wtorek, 29 lipca 2008 9:42
Dzisiaj córka mojej sąsiadki mnie nie zaskoczyła. Spytała otóż, co bym zrobiła, gdybym wygrała 35 milionów. Powiedziałam szczerze, że bardzo bym się zdziwiła. Bo nie zagrałam.
- O, matko! Nie chciałaby pani wygrać takiej kasy?!?
- Zdziwisz się - ostrzegłam - Chciałabym. Choćby po to, żeby w każdym polskim mieście zbudować porządne schronisko dla bezdomnych zwierząt. I  specjalne więzienie dla tych, którzy znęcają się nad swoimi pupilami, wyrzucają  z samochodów czy przywiązują do drzew.
- Widzę - rzeczywiście się zdziwiła -  że jednak panią coś rusza ! A myślałam...
- To źle myślałaś! - przerwałam z irytacją -  Każdy ma swego mola, co go gryzie.
-  Dobrze - zachichotała - jak tylko mola!
I opowiedziała o facecie, którego gryzł ukochany  piesek jego żony. Facet więc w końcu się wkurzył i pod nieobecność żony, wywiózł psa do lasu. Wraca do domu, a pies już jest. Następnym razem wywiózł go  dalej. Wraca, okazuje się, że pies wrócił przed nim. Wywozi go więc  jeszcze dalej. Wraca...
- C h c e   wrócić - przypomniałam, bo sama onegdaj opowiedziałam jej tę anegdotkę - Chce wrócić, ale GPS mu się zawiesza. Wkurzony dzwoni  do domu.
- Odbiera pies?
- Żona! Facet pyta, czy jest pies. Żona, że oczywiście. Na to facet....
- To daj go do telefonu! - przypomniała sobie chichocząc - Bo błądzę już od godziny po lesie!
- I dobrze mu tak! - wyrwało mi się .
Ale ponieważ prawdziwe historie nie kończa się tak dobrze jak ta anegdotka, dobrze by było jednak wygrać te 35 milionów. Chyba jednak pierwszy raz zagram...  
- A ponieważ rzadko.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Do gwiazd

poniedziałek, 28 lipca 2008 10:00

Z wiekiem staję się chyba coraz mniej wrażliwa. Bo kiedy czytam , pełne troski i współczucia teksty o tym, „jak oni tyrają", nierzadko kosztem rodziny (która,  jest dla nich , oczywiście, najważniejsza) czy rezygnując z wakacji , w ogóle mnie to nie rusza.
Wiem, że ich fani ( bo mowa o takich gwiazdach estrady jak Krzysztof Krawczyk czy Piotr Kupicha) chcą ich słuchać i oglądać, organizatorzy koncertów o nich zabiegają, ale przecież nikt im chyba pistoletu do głowy nie przystawia ?
Tyrają (niespołecznie zresztą) bo chcą, Nie zazdroszczę ale i nie współczuję.
Nie poruszyły mnie również alarmujące wiadomości, że nasz inny gwiazdor, Stachursky, postanowił skończyć (spoko, nie ze śpiewaniem) tylko z jedzeniem. I niewykluczone, że chce się zagłodzić na śmierć . Doniesienia okazały mocno przesadzone. I z pewnością przedwczesne. Bo we wczorajszej „Uwadze", w TVN, można było zobaczyć artystę przy suto i wykwintnie zastawionym stole. Spożywając jednak dary boże, potwierdził, że myśli o rzuceniu jedzenia. Ale z tego co wiem, od myślenia nikt jeszcze nie umarł. Tym bardziej, że Stachursky zamierza czerpać energię ze słońca. W tym przypadku nie  dosyć, ze nie współczuję, to nawet zazdroszczę. Od dawna podejrzewam, że jedzenie to przesąd.
Dlatego, też nie współczułam Małgorzacie Ostrowskiej-Królikowskiej (znanej bardziej jako Grażynka Lubicz) kiedy onegdaj przeczytałam w Super Expressie, że mąż, Paweł Królikowski, wyjada jej obiad z talerza. Patrząc na aktorkę myślę, że mógłby robić to częściej.
- Pani chyba naprawdę nie ma serca - westchnęła córka mojej sąsiadki , zerkając mi przez ramię w ekran -  Przynajmniej do gwiazd!



Podziel się
oceń
0
2

komentarze (3) | dodaj komentarz

sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  17 453 155  

Polecamy


Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać - Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów!

Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Maria Czubaszek>

O moim bloogu

MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk

Magia Magla



Ulubione strony

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 17453155

Lubię to