Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 230 011 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kurczowo

poniedziałek, 30 maja 2011 9:54

Często powtarzam, że człowiek wszystkie zniesie.

- Oprócz jajka - dokończyła z lekkim znudzeniem córka mojej sąsiadki – A dlaczego dzisiaj…

- Znów to mówię? Bo prezydent Obama zapewnił, że do końca swej kadencji zniesie wizy dla

Polaków.

- Ciekawe tylko – zauważyła sceptycznie - do końca której kadencji? Bo wiadomo, że będzie się ubiegał o drugą.

- A ty nie możesz  już się doczekać zakupów na 5 Aleji?

- Nie przesadzajmy. Nawet premier Tusk zwrócił uwagę prezydentowi Obamie, że jest parę innych miejsc, gdzie Polacy mogą wydawać pieniądze. Ja na przykład zrobiłam ostatnio świetnie zakupy…

- W Alejach Jerozolimskich. W sklepie z odzieżą na wagę. Wspominałaś. A wiesz, co ja wspominać  będę najmilej z wizyty prezydenta Obamy ?

- Opustoszałą Warszawę?

- Też. Ale poza tym…

- Roboczy diner?

- Też mi się podobał. Ale najbardziej, i to po trzykroć, poruszyło mnie podanie ręki przez prezesa Kaczyńskiego prezydentowi Komorowskiemu.

- Trzy razy mu podał?!? –  spytała niedowierzająco.

- Też bym nie wierzyła – przyznałam – gdyby sam tego nie podkreślił. Że trzy razy.

-  Myśli pani, że wejdzie mu to w nałóg?

- Nie trzymałabym się kurczowo tej myśli. Obawiam się, że…

- Czwarty raz prezes Kaczyński poda rękę prezydentowi Komorowskiemu dopiero po wyborach?

- Z jakiej okazji? – zdziwiłam się, bo nie słyszałam, żeby prezydent Obama miał po wyborach znowu do nas przyjechać.

- A ja słyszałam – pochwaliła się – jak przed tą wizytą, poseł Joachim Brudziński powiedział w TVN24, że jeśli PiS wygra wybory, co jego zdaniem bardzo prawdopodobne,  to Jarosław Kaczyński, odbierając z rąk prezydenta Komorowskiego nominację na premiera, na pewno  poda mu rękę!

Na pewno, pomyślałam, to umarł Kopernik. Nie moje, ale będę się tego trzymać. Kurczowo.



Podziel się
oceń
0
4

komentarze (12) | dodaj komentarz

Do jutra

piątek, 27 maja 2011 8:54

Jak przeczytałam w ostatniej „Rewii”, Michelle La-Vaughn Robinson, obecna Pierwsza Dama Stanów Zjednoczonych, kiedy pierwszy raz usłyszała o swym przyszłym mężu, pomyślała, jak ktoś mógł nazwać dziecko Barack?

Okazało się, że córka mojej sąsiadki też ma z tym problem. Spytałam, czy nie ma większych.

- Z prezydentem Obamą? – zastanowiła się – Raczej nie.

- Podejrzewam, że kiedy już za chwilę, ruch w Warszawie zostanie sparaliżowany, zmienisz zdanie.

- W życiu! – zaprotestowała – Takie wydarzenie, jak wizyta prezydenta największego mocarstwa, warte jest  największych korków i uniedogodnień!

- Fakt – przyznałam – że to wydarzenie. Zwłaszcza, że przyczyni się do jeszcze większego.

Uniosła, jak zawsze, gdy czegoś nie rozumie, brwi.

- Prezes Jarosław Kaczyński przyjdzie do Pałacu Prezydenckiego. Na zaproszenie Bronisława Komorowskiego, który został prezydentem przez nieporozumienie. Ale w tym przypadku dla pana prezesa ważniejsze jest dobro kraju.

- To oczywista oczywistość! Polska jest najważniejsza!

- To akurat nie ta partia.

- Ale hasło to samo. Tak czy inaczej, wizyta prezesa Kaczyńskiego w Pałacu Prezydenckim, to wydarzenie  rzeczywiście nie mniejsze, jeśli nie większe, niż wizyta prezydenta Obamy w Polsce.

- I dlatego teraz najważniejsze pytanie. Czy prezes Kaczyński poda rękę prezydentowi Komorowskiemu?

- A prezydentowi Wałęsie?

- Nie wiem. Może? Dla dobra Polski?

Z tym pytaniem zostawiam państwa do jutra.


Podziel się
oceń
0
2

komentarze (83) | dodaj komentarz

To cieszy

środa, 25 maja 2011 10:28

Mówi się, że jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Ale tak się tylko mówi.

Zdarza się, że to, co się ma, nie da się polubić.

Tak było w przypadku Marleny (dawniej Arnolda) Boraś ze Świdwina, która 38 lat temu przyszła na świat jako chłopiec. Co było widać natychmiast po urodzeniu. I już od najmłodszych lat bardzo tego nie lubiła.

- Bo żeby się polubić – zauważyła refleksyjnie córka mojej sąsiadki – trzeba być sobą. A ona, jak przeczytałam w dzisiejszym „Super Expressie”, od dziecka czuła się dziewczynką. Była pewna, że chłopcem urodziła się  przez przypadek.

- Medycyna zna takie przypadki. Na szczęście medycy stwierdzili, że w jej przypadku zmiana płci jest zasadna. Najpierw zrobił to sąd, potem lekarze chirurdzy. Usunęli co trzeba, a raczej to, czego kobiecie nie trzeba, w to miejsce zrobili co trzeba i Marlena jest już prawdziwą kobietą.

- Można powiedzieć – podsumowała - Witamy na pokładzie!

A ja powiem więcej. Najważniejsze, że wbrew obawom pani Marleny, powitano ją  serdecznie w rodzinnym Świdwinie. To cieszy. Brawo!


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (27) | dodaj komentarz

niedziela, 26 lutego 2017

Licznik odwiedzin:  16 585 920  

Polecamy


Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać - Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów!

Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Maria Czubaszek>

O moim bloogu

MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk

Magia Magla



Ulubione strony

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 16585920

Lubię to