Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 442 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Może coś z tego będzie?

środa, 28 lutego 2007 13:57

Córka mojej sąsiadki znowu złapała doła. Znowu więc, bardziej przez grzeczność niż z ciekawości,  spytałam, co się porobiło. Najpierw próbowała mnie przekonać, że nic, ale robiła to tak nieprzekonywująco, że nie odpuściłam. W końcu wyznała, że wysłała swoją ofertę pod adresem Mariusza Pudzianowskiego . Szukającego, za  pośrednictwem  Super Expressu, kobiety swego życia.

Gdybym była złośliwa, powiedziałabym, że  postąpiła słusznie, bo nawet kiedy ma się zero szans, należy je wykorzystać. Złośliwa jednak  nie jestem, więc spytałam tylko – i co?

A to -  wybuchnęła niemal płaczem – że  takich ofert dostał 170-ci! Z całej Polski a nawet kilka z USA !  I żadna nie przypadła mu szczególnie do gustu. „Jestem – wyznał – niezwykle wybredny. Obym tylko przez to do końca życia nie był samotny.”

Wyraziłam nadzieję, że nie przypadnie mu do gusta kobieta, która też okaże się wybredna.

Bo wtedy rzeczywiście może zostać singlem do końca.

Czy to znaczy  – oczy córki mojej sąsiadki były okrągłe jak spodki – że może się znaleźć kobieta...

Cokolwiek to znaczy – przerwałam – zapomnij o Dominatorze. Na twoim miejscu rozejrzałabym się raczej za jakimś Ryśkiem.  

To mam! – ucieszyła się.

Ale on ma Bożenkę – przypomniałam -  Pomyśl o innych. W s z y s t k i e   Ryśki to porządne chłopaki !

Zachichotała ale dzisiaj widziałam ją na ławce przed naszym domem z Ryśkiem z 3-go piętra.

Może coś z tego będzie?
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (101) | dodaj komentarz

Prędzej wrócę do korzeni

wtorek, 27 lutego 2007 12:25

Zazdroszczę ludziom, którzy nie mają wątpliwości. Jak np. komentator Faktu, Łukasz Warzecha. W przeciwieństwie do mnie (i ,jak podejrzewam, wielu innych osób) pan Warzecha ma pełną jasność po czyjej stronie opowiedzieć się w sporze  wokół Doliny Rospudy . Trudno się dziwić zresztą, gdy jego zdaniem, „po jednej stronie grupka oderwanych od rzeczywistości pięknoduchów, kawiorowych ekologów i podniecających się własną świadomością ekologiczną osób aspirujących (bez skutku) do miana inteligencji ; po drugiej – zwykli ludzie , umęczeni skandaliczną sytuacją. (...) Obóz ekologów, jak coraz wyraźniej widać, zasiedlili ludzie zdolni do utożsamienia się z bobrem albo czaplą ,ale nie z drugim człowiekiem.”

Osobiście mam wątpliwości , czy jestem zdolna utożsamić się z bobrem albo czaplą , ale z pewnością nie jestem zdolna utożsamić się z panią z Augustowa, która wczoraj, na pytanie swego sąsiada ( skierowane pod adresem jednego z ekologów) :„ Jak Polak może tak rozmawiać z Polakiem?” wrzasnęła: „Jaki to Polak?!? To ekolog!”

Sorry. Za takim podziałem się nie opowiem. Prędzej wrócę do korzeni i wejdę na drzewo.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (33) | dodaj komentarz

Po co?

piątek, 23 lutego 2007 11:08

Ilekroć słyszę (a słyszę  niemal bez przerwy), że najważniejsze, to po pierwsze, zaakceptować  (a jeszcze lepiej )  polubić siebie , po drugie, być sobą i po trzecie, robić to, co się lubi, a jak się nie uda, to polubić to, co się robi, mam uczucia mieszane. Bo jeśli np. tzw.  snajper, akceptuje siebie i  robi to co lubi,  a przynajmniej polubił, to co robił ,  to dlaczego wyznaczono już 20 tys. za pomoc w  schwytaniu go?

Albo z cieńszej rury. Dlaczego czepiamy się Mandaryny, która wyraźnie zaakceptowała siebie w roli piosenkarki i śpiewa?

 Śpiewa, bo  lubi. I to jest najważniejsze. A nie to, jak śpiewa. Logiczne.

Ale ja bym z tym dyskutowała.

Podobnie jak z tym, że najgorzej jest ( a w każdym razie nie dobrze) stracić pracę.  Bo jeśli

były prezes Telekomunikacji Polskiej, za to, że został zwolniony (przed końcem kontraktu)

otrzymał prawie 5,4 miln złotych, to myślę, że czasem jest lepiej stracić pracę dobrą, niż dostać. Byle jaką.

A najlepiej, to zapomnieć o tym. Bo po co się denerwowć ?  
Podziel się
oceń
1
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  17 453 148  

Polecamy


Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać - Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów!

Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728    

Maria Czubaszek>

O moim bloogu

MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk

Magia Magla



Ulubione strony

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 17453148

Lubię to