Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 230 011 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Cuda się zdarzają

poniedziałek, 31 grudnia 2007 11:57

Jakie refleksje nachodzą mnie w  ten niecodzienny dzień? Pierwsza to taka, ze wszyscy, zwłaszcza politycy, powinni uczyć się od starego roku. Odchodzić, kiedy trzeba.

Niekoniecznie hucznie, ale na pewno nie buńczucznie. Bez odgrażania się (że my tu jeszcze wrócimy) i bez obrażania się.

Taka jest kolej rzeczy. A z kolejami, zwłaszcza polskimi,  nikt nie wygra,

Nieważne. Najważniejsze, że odliczamy już godziny do odejścia tego roku. Czy był dobry?

Pewnie jak dla kogo.  Dla mnie  wszystko dobre, co się kończy. Ale wierzę, że nowy rok będzie lepszy. Dla Polski (nie bójmy się patosu!) i dla każdego z nas

Wystarczy, że zrobimy, co postanowimy. Dotychczas uważałam, że postanowienia noworoczne są  jak obietnice przedwyborcze. Obiecujemy sobie cuda. Rzucimy palenie, schudniemy, zaczniemy uprawiać sporty lub yogę, wyjdziemy za mąż, ożenimy się…lub rozwiedziemy. Przecież to wszystko jest możliwe!

Osobiście jednak, ponieważ to moje pierwsze postanowienie noworoczne, zaczynam skromnie.. Postanowiłam  otóż w 2008-ym roku stracić parę (góra 10) lat.

Dlaczego tylko tyle? Bo jestem realistką . Czego, przy podejmowaniu noworocznych zobowiązań, życzę i państwu. Plus, oczywiście, wszystkiego najlepszego!.

Cuda się zdarzają.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Fanaberie

sobota, 29 grudnia 2007 22:13

Mówi się, że gwiazdy miewają kaprysy.  Dyskutowałabym z tym. Po pierwsze nie wszystkie gwiazdy, po drugie, nie tylko. Normalni śmiertelnicy też miewają fanaberie.

Wczoraj np. bliska mi osoba, chora zresztą, zażyczyła sobie na śniadanie twarożek  z natką pietruszki i koperkiem. Dobrze, pomyślałam, że nie ślimaki. Albo żabie udka.

Kiedy jednak obleciałam pobliskie sklepy, przekonałam się, że wyszłoby na to samo.  Zdobycie w poświąteczny czwartek zielonej natki i koperku w Warszawie,  (przynajmniej w sześciu  sklepach,  które obleciałam w Śródmieściu ) okazało się równie trudne. Szczerze mówiąc, niemożliwe. Małe sklepy zamknięte. W większych, otwartych, ekspedientki otwierały szeroko oczy. Pietruszka i koperek? W pierwszy dzień po Świętach?

Zrozumiałam, że się wygłupiłam.To znaczy nie ja, ale bliska mi osoba. Z gwiazdy  nie ma nic,a fanaberie ma.

Dlatego twierdzę, że  zwykłym ludziom też się już w głowach  poprzewracało.

Wczoraj natka i koperek, a co dzisiaj, jutro czy np. w Sylwestra?

Może taksówkę zechce sobie zamówić ?!?

Paranoja.


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (8) | dodaj komentarz

Nie do wiary

czwartek, 20 grudnia 2007 14:00

Córka mojej sąsiadki od dwóch dni  jest pod wrażeniem. Dramatycznego (wg. przedwczorajszego Faktu) wyznania Krzysztofa Krawczyka: „ Żyłem bez Boga „.

„ Miałem 16 lat – zwierza się artysta – gdy śmierć zabrała mi ojca. Przez gniew i łzy

powiedziałem: Boga nie ma. I uwierzyłem w to. Przez 20 lat żyłem w duchowej ciemności.”

Do chwili, kiedy przyszła żona wprowadziła go do kościoła św. Jacka w Chicago. Wyszedł z niego jako inny człowiek.

No i bardzo dobrze – powiedziałam, myśląc, że temat został wyczerpany. Źle myślałam.

A wie pani – ciągnęła córka mojej sąsiadki – co go tak odmieniło  w tym kościele?!?

Przyznałam uczciwie, że nie wiem.

„Zobaczyłem tam dwie postawy – wspomina Krawczyk – ludzi rozmodlonych, wzruszonych i tych manifestujących wiarę na pokaz. To mną wstrząsnęło.”

I  go odmieniło ?

Tylko wstrząsnęło.Więcej  dały mu do myślenia słowa znajomego zakonnika, który widząc, że żuje w kościele gumę, powiedział. : Krzysiu, nie żuj tu gumy, tu jest Dom Boży.

„Te karcące, takie proste słowa – mówi pan Krzysztof – zmieniły we mnie wszystko. Chwilę później byłem w domu mojej przyszłej teściowej. Klementyno – spytałem – czy ty masz jakaś książeczkę do nabożeństwa?

Miała. Zaczytałem się w niej i Bóg do mnie przyszedł.”

Nie do wiary - pomyślałam – jak mało czasem trzeba, żeby odmienić człowieka ! Wystarczy  np. zwrócić mu uwagę, żeby w kościele nie żuł gumy. I to działa !


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (21) | dodaj komentarz

niedziela, 26 lutego 2017

Licznik odwiedzin:  16 585 883  

Polecamy


Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać - Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów!

Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Maria Czubaszek>

O moim bloogu

MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk

Magia Magla



Ulubione strony

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 16585883

Lubię to