Córka mojej sąsiadki jest poważnie zaniepokojona. Przeczytała w dzisiejszym Super Expressie, że psycholodzy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, iż każdy normalny mężczyzna, na widok ładnej, zgrabnej kobiety, ślini się. To czysta fizjologia. Efekt działania hormonów.
- A na twój widok....
- Nie chodzi o mnie - przerwała z irytacją - tylko o mojego faceta!
- O to właśnie chciałam spytać. Nie ślini się na twój widok?
- Gorzej. Nie ślini się na widok nawet Kasi Cichopek !
- Z tego akurat powinnaś się cieszyć.
Spojrzała na mnie tym swoim wzrokiem zranionej sarny.
- Mam się cieszyć, że jest nienormalny?!? Przecież zdaniem psychologów każdy normalny mężczyzna, na widok ładnej, zgrabnej kobiety...
- Może Cichopek nie jest w jego typie?
- Ale on się nie ślini na widok żadnej kobiety!
- A chciałabyś, żeby się ślinił?
- Nie. I to mnie niepokoi.
- Co?
- Że ze mną coś nie tak.
- Dlaczego?!?
- Bo cieszę się, że jestem z nienormalnym facetem.
Uspokoiłam ją, że prędzej czy później jej facet znormalnieje. To przychodzi z wiekiem.
„Alkohol ma dobre ale też złe strony" śpiewa Andrzej Grabowski. Osobiście też tak uważam.
- A może pani wymienić - zaskoczyła mnie córka mojej sąsiadki - choć jedną złą?
Zaskoczyła, bo prędzej bym się spodziewała, że zapyta o choć jedną dobrą.
- Alkohol rozluźnia i dodaje odwagi. Czytałam niedawno o pewnym rowerzyście, który obsesyjnie bał się potrącenia przez samochód. I nie wsiadłby na rower, gdyby dla kurażu, nie strzelił sobie paru browarków.
- A gdyby zatrzymała go policja...
- Zatrzymała. Parę razy.
- I co?
- Nie wsiadał już nigdy na rower, póki nie wypił jeszcze więcej. Bo bał się już nie tylko samochodów, ale jeszcze policji. A alkohol dodaje odwagi. I dlatego podpisuję się pod tym, co śpiewa Grabowski.
- Że alkohol - bardziej stwierdziła niż spytała -ma dobre strony?
- Ale też złe.
- Chce pani powiedzieć - zdziwiła się - że odwaga nie jest dziś w cenie?
Ręce opadły mi jak płetwy.
W „Tańcu z gwiazdami" coraz mniej par, coraz więcej emocji. Wygra Natasza Urbańska czy Anna Mucha? Bo najlepiej tańczą. A może Otylia Jędrzejczak? Bo najlepiej pływa. I naród ją kocha.
- I po co ten sarkazm?- obruszyła się córka mojej sąsiadki.
- To nie sarkazm - zaprotestowałam - tylko prawda. Oti ludzie kochają, a Urbańskiej i Muchy nie lubią ( o czym pisze dzisiejszy Super Express) nawet pozostali uczestnicy programu.
- Czytałam. I zastanawiam się, dlaczego.
- Bo świetnie tańczą. Przez co, jak powiedział już na początku programu Zygmunt Chajzer, psują całą zabawę.
- I rzeczywiście mu popsuły - westchnęła - Wczoraj odpadł.
- Ale co się ubawił, to jego. Mnie natomiast najbardziej by ubawiło, gdyby wygrała Otylia Jędrzejczak.
- Dlaczego? - spytała zaczepnie.
- Bo najlepiej pływa.
I to naprawdę nie sarkazm. Tylko prawda.
niedziela, 21 marca 2010
Licznik odwiedzin: 3457456
| « październik » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | |||
| 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 |
| 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 |
| 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 |
| 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | |
MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: