Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 230 011 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Duma narodowa

poniedziałek, 30 stycznia 2012 8:59

Córka mojej sąsiadki spytała dzisiaj, czy czułam wczoraj dumę z otwarcia Stadionu Narodowego.
Odpowiedziałam żartobliwie tekstem Jeremiego Przybory, że „mnie na taki mróz paluszki czucie tracą”.
- Dumę – nie wyczuła żartu – czuje się palcami?
- A czym?
- Równie głupie pytanie – obruszyła się - jak czym mruczy kot.
- To już przerabiałyśmy. Kot mruczy zadowoleniem. A pies ogonem.
- Mruczy?!?
- Merda. Z radości. Natomiast człowiek z radości skacze. A z dumy pęka.
- To zapytam inaczej… Pękała pani wczoraj z dumy oglądając otwarcie Narodowego?
- Z reguły nie pękam. Ale otwarcie mi się podobało. Sam zresztą stadion też mi się podoba.
- Tylko tyle? – nie ukrywała rozczarowania, jak bohaterka mojego ulubionego tekstu Rafała Bryndala, która słysząc, że facet ją kocha, jest niemile zaskoczona. Bo myślała, że stać go na więcej.
- O.k. Co mam więcej powiedzieć? Że jest najpiękniejszy i najdroższy w Europie?
- A nie jest? – nabzdyczyła się.
- No więc muszę cię rozczarować, ale ponoć londyński Wembley kosztował więcej.
Zmarkotniała. Zupełnie jak Rosjanin z anegdotki, który chwalił się zegarkiem za 5 tysięcy dolarów, a dowiedział się, że u Jubilera za rogiem można kupić identyczny za 10 tysięcy.

 


Podziel się
oceń
1
7

komentarze (158) | dodaj komentarz

Nie sądzę

piątek, 27 stycznia 2012 16:00

Do niedawna mówiło się, że wszystko zależy od punktu siedzenia. Teraz mówi się, że od kształtu.
- Pokaż mi swoją pupę – zachichotała córka mojej sąsiadki – a powiem ci, co cię czeka!
- Krzysztof Skiba kiedyś pokazał – przypomniałam – a obecny na tym głośnym koncercie premier Buzek nic nie powiedział, tylko ostentacyjnie wyszedł.
- Ale inni długo o tym mówili. Podobnie jak w zeszłym roku, kiedy Joanna Szczepkowska pokazała pupę w teatrze.
-Tyle, że jeden i drugi przypadek nie miał raczej nic wspólnego z rumpologią, czyli wróżeniem z pośladków. A o tym mówię.
- Teraz wszyscy o tym mówią! Po artykule „Super Expressu” o pośladkowych wróżbach matki Sylwestra Stallone i naszego Kazimierza Olszewskiego, prawie każdy Polak chce zostać rumpologiem i przepowiadać przyszłość z pup. Pani sobie powróży?
- Osobiście nie wierzę w przepowiednie. Zwłaszcza dotyczące przyszłości.
- Można – zdziwiła się – przepowiadać przeszłość?
- Żartowałam.
- A ja – obruszyła się – pytam poważnie. Nie chciałaby pani odczytać przyszłości z pupy?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jeśli wierzyć, że jaka pupa, taka przyszłość, to przestałabym pewnie być pogodną pesymistką, tylko zostałabym pesymistką.
- Rozumiem.
Nie sądzę.


Podziel się
oceń
1
7

komentarze (135) | dodaj komentarz

Dokładnie

środa, 25 stycznia 2012 15:16

Córka mojej sąsiadki spytała dziś, jak mogłam się spodziewać, co jest dla mnie ważniejsze: własność intelektualna, a dokładnie jej ochrona, czy wolność słowa?
Odpowiedziałam, że jak chyba dla większości ludzi, obie te sprawy są dla mnie tak samo ważne.
- Ale gdy nie można ich pogodzić. I trzeba wybrać. Albo albo?
- Mówiłam już, że nie cierpię takiego stawiania sprawy. Że mam umyć albo szyję, albo nogi.
- Wiem. Pani zdaniem można umyć i szyję, i nogi.
- Dokładnie.
- Nogi – machnęła ręką – zimą można mniej dokładnie. Bo nie widać.
- Nie dlatego człowiek się myje…
- O, matko! – przerwała – Żartowałam! A poważnie… bywają sytuacje, kiedy trzeba wybrać.
- Albo wóz, albo przewóz?
- Chociażby. Albo… ja, albo – dokończyła dramatycznie - ona.
- Powiedziałaś mu tak kiedyś?
- Żeby raz! – obruszyła się – Stale mu to mówię!
- I co?
- Mówi, że ja…
- Ale wybiera obie?
- Bo można – powtórzyła niechętnie -  umyć i nogi, i szyję?
- Dokładnie.
- Ale – zaprotestowała – to nie jest dokładnie to samo!
- Oczywiście.
Ale zasada obowiązuje dokładnie taka sama. Czego, oczywiście, już nie powiedziałam.

 


Podziel się
oceń
0
5

komentarze (98) | dodaj komentarz

niedziela, 26 lutego 2017

Licznik odwiedzin:  16 585 917  

Polecamy


Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać - Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów!

Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Maria Czubaszek>

O moim bloogu

MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk

Magia Magla



Ulubione strony

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 16585917

Lubię to