Nie ma głupich pytań. Są tylko głupie odpowiedzi.
- Fakt - potwierdziła córka mojej sąsiadki - Kiedy na przykład dziecko pyta, skąd biorą się dzieci, Antoni Słonimski radził mówić, że z zapuszczonej ciąży. Głupszej odpowiedzi nie znam!
- Dalej wierzysz - zdziwiłam się - że dzieci przynosi bocian? Albo znajduje się je w kapuście?
- Bardzo śmieszne! - obruszyła się.
- Mnie akurat bardziej śmieszy „zapuszczona ciąża". Pomijając, że jest bliższa prawdy. Ale nie o tym chciałam.
- Tylko? - spytała podejrzliwie, przeczuwając, że dalej może być tylko gorzej.
I nie myliła się.
- Chciałam o pytaniu, a raczej odpowiedzi , której na pytanie swoich dzieci, udzieliła pani Elżbieta Jakubiak. Po tym, jak dowiedziała się z telewizji, że prezes Jarosław Kaczyński zawiesił ją w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości. A ona w to nie uwierzyła.
- A jej dzieci?
- Spytały (jak powiedziała w sobotnio-niedzielnym Fakcie): „Mamo, co się stało? Pan Jarek już cię nie lubi? Dlaczego?"
- Pani się dziwi? Przecież prezes Kaczyński był w tym roku, w czasie kampanii prezydenckiej, na komunii córki pani Jakubiak! Córka była taka dumna...
- Mama chyba też. Dumna i szczęśliwa, Że mogła jeszcze bardziej ocieplić wizerunek swego ukochanego szefa. Dlatego, kiedy dzieci spytały: „Mamo, co się stało? Dlaczego pan Jarek już cię nie lubi?" odpowiedziała, że to (zawieszenie) to nieporozumienie, że to nie jest prawda, że będzie dobrze, że jutro nie będzie już o czym rozmawiać.
- I dobrze powiedziała! Po rozmowie z panem prezesem potwierdziła, że nie ma o czym mówić! Bo jej zawieszenie to wewnętrzna sprawa PiS-u!
-A nie mówiłam, że nie ma głupich pytań? Są tylko głupie odpowiedzi. Nieważne. Najważniejsze, że (jak powiedziała w weekendowym Fakcie) „nie ma żalu do prezesa."
- Powiedziała dlaczego?
Sorry. Muszę odszczekać, to co powiedziałam. Są jednak głupie pytania.
Echelon, problem w tym ze ty nigdy nie wylaczasz.
autor TK
TK. Ciebie robaki nie zjedzą, bo jesteś tranzystorem, sztuczną inteligencją. Jak wyłączam komputer, znikasz ty i twoje miliony ludzi.
autor Echelon
Echelon a jakiego świata jesteś panem? Swojego? To wyimaginowany świat. Zresztą i tak ciebie robaki zjedzą i mnie też. Ale widzisz jakos nie mam odczucia , że jesteś panem MOJEGO świata. Więc ja olewam a ze mna miliony ludzi twój świat i twoje w nim panowanie. Bo w moim świecie ciebie nawet nie ma. Ale joko przykład zakompleksienia i ukrywanych kompleksów i zapiekłej złości działaś prima sort.
autor TK
Mówisz, masz.
autor Echelon
Dziękuje za doskonałą ilustracje mojej wypowiedzi. Zrobiłeś to doskonale.
autor TK
twoje ataki na ludzi, wulgaryzmy, niekontrolowane emocje, wybuchy zlosci, agresja, brak tolerancji swiadcza jedynie o tym ze zepchnales do podwiadomosci wlasny bol i byle co albo byle kto, kto ci na ten bol naciska wywoluje agresje graniczaca z pasja ratowania sobie zycia. Muisz byc tak gleboko zraniony ze kosztuje cie to nie lada energie aby to ukrywac a i tak byle nacisniecie guziczka to eksplozja neurotycznej zlosci. Co do mnie jestem ofiara zycia w tej cywlizacji byz szansy na indywidualna godnosc jak kaazdy znas. Z ta roznica ze ja sobie to uswiadamiam a ty nie.
autor TK
TK. Ja jako psycholog-amator mam dwie teorie. Albo jesteś takim nieszczęśliwym dzieckiem albo nieszczęśliwą starszą kobietą.
autor Echelon
Magnolia, bo wiekszosc ludzi tgo jedynie widzowie swojego zycia. A rodzice sa tak samo dziecinni jak ich dzieci tylko umieja to ukryc. Bo gdyby byli dorosli nigdy nie mieliby dziecka zanim nie osiagna oswiecenia to znaczy konfrontacji ze swoimi lekami. 99% rodzicow posiada dzieci z swoch przyczyn: sa samotni do boli i chce miec kogos kto bedzie musial ich kochac bo nie ma wyjscia, swa, chca miec nianki na stare lata. NIkt sie nie przyzna do takiego okrucienstwa bo musialby sie zabic. Nasza cywilizacja jest tak chora i nasz rodziny jak bardzo myslimy ze jestesmy szaczesliwi odcinajac sie zupelnie od naszego nieszczescia i zaprzeczxaJac je. Im bardziej ktos drwi, wyzywa, albo odwrotnie jest mily i godzacy sie i usprawiedliwiajacy wszystko tym bardzoej jest chory. Gdyby ludzie naprawde byli godni i kochali dzieci nigdy by ich nie mieli. A niszczenie naszej planety jest wyrazem nienawisci do walnych dzieci. Nieszczenie srodowiska jest jak robienie kupy do kolyski wlasnego dziecka. Ogarnia mnie zlosc na mysl ze ludzie plodzac dziecka dla swoich wlasnych kompleksow po prostu posluguja sie kims kto w ogole nie moze sie bronic. Jest to najbardziej nikczemna dzialalnosc wspolczesnego czlowieka. Im im bardziej ktos zaprzecza tym wieksze kompleksy i chec posiada dziecka jako ofiary w nim jest. zal mi ludzi jako rodzicow. samo dziecko ejst juz skreslone na starcie. jedyna co pzoostaje to malteretowac je rok po roku aby dopasowac do zycie w tym spoleczenstwie. Nie znma bardziej okrutnej procedury jak wychowywanie dziecka. jest to kastarcja wszystkiego od kreatywnosci po checi zycia skonczywszy. Spojrz na ludzi. Klebowiska wyjacych zombie wsciaklych za to ze w ogole sie urodzili. Laczni9e ze mna, z ta roznica ze ja to sobie uswaidamiam a ty i echelon nie. Jedyne co mu pozostyaje to wierzyc w swoim nieszczesciu ze bog go kocha. I to jest tajemnica wairy.
autor TK
Noooo, papież też.
autor Echelon
I ci prawoslawni nosza takie czapy. tzn popy.
autor Anna
Ja jako prawosławny też wierzę w Boga. Jestem jego narzędziem na tym padole.
autor Echelon
Magnolia, ja sie nie boje faceta w niebie bo czegoś takiego nie ma. ja sie boje katolików, którzy sa przekonani, ze to jest. A im bardziej fanatyczny przedstawieciel wiary tym bardziej sie go boję. Buziaki.
autor Anna
Magnolia Kochana ja Tobie też odpiszę. Ale też tone w obwiązkach. Pozdrawiam.
autor Anna
I jeszcze... Może bardziej pasujące do następnego wątku, ale...... W siódmej klasie szkoły podstawowej, moja nauczycielka matematyki zabrała mnie do domu dziecka, żebym tam pomagała w nauce młodszym od siebie dzieciom. Chodziłam tam do końca liceum. Od tego czasu nurtuje mnie takie pytanie: jak to jest, że w naszym "cywilizowanym" świecie, trzeba mieć specjalne uprawnienia aby być np.: kierowcą, nauczycielem, spawaczem, psychologiem, etc. i zupełnie nic, żadnych wymagań, aby zostać rodzicem?
autor magnolia
Anno, czy to znaczy, że drwisz z katolików i ich wiary, bo się boisz tego "faceta co lepi ludzi z gliny"? :))) Anno, czy ja się boję? Tak, z pewnością są takie rzeczy, które napawają mnie lękiem... ale nie Ty Anno... Ty nie.... :) Nigdy też nie było moim zamiarem drwić z Ciebie, czy atakować.... Ja naprawdę jestem ciekawa świata i ludzi... Nie udaję, że wiem wszystko, bo nie wiem.... Jeśli coś mnie ciekawi, to pytam... Czy moja postawa jest asekurancka???? Nie wiem Anno... Potrafię walczyć.... nawet jeśli mam małe szanse na zwycięstwo...
autor magnolia
Witaj Anno. No i zarywam kolejną noc. To jawna głupota z mojej strony, ale..... ;))) Anno a Ty komu pomagasz? Bo widzisz, ja też nie znoszę rozmawiać opiniami... Moim zdaniem, najlepszym nauczycielem jest właśnie życie - Anno - chociaż niezmiernie rzadko ma naprawdę zdolnych i pojętnych uczniów.... A poznawanie życia z TV... :D Wiesz, wstyd mi się przyznać, ale prawie nie oglądam telewizji... Nie jestem trendy... nie znam tych wszystkich celebrytów.... Kiedy mam trochę czasu tylko dla siebie, to wolę iść na spacer, albo na basen, biegać w parku, albo polatać na paralotni, popływać na żaglówce, w zimie pojeździć na nartach (zdecydowanie bardziej niż na snowboardzie:)), a jeśli już mam ochotę poleniuchować, to na kanapie z książką.... ___________________________________________________________________________________________
Anno nie lubię mówić o tym co robię, bo nie po to robię, abym miała czym się chwalić... ale skoro już po raz kolejny wysyłasz mnie do hospicjum, to muszę Ci się do czegoś przyznać... Przez całe moje studia pracowałam jako wolontariuszka w hospicjum.... Byli tam nie tylko ludzie starzy.... Nie udaję, że było mi łatwo.... ale dałam radę.... I wiesz, różnie było..... Niektórzy odchodzili spokojnie, pogodzeni modląc się do swego Boga w tych ostatnich chwilach, a inni - mimo zaawansowanego wieku - prosili, żebym ich ratowała, bo oni nie chcą jeszcze umierać.... Razem z koleżankami i jednym (tylko jednym) chłopakiem, chodziliśmy do jednego z domów opieki społecznej i tam faktycznie napatrzyłam się na opuszczoną, pełną bólu i.... eeech... starość... mimo to nie potrafiłabym ich (kurczę, nawet nie umiem tego napisać...) poddać eutanazji... Oni też chcą żyć Anno.... Pomagałam ( i do dzisiaj to robię) w opiece nad osobami niepełnosprawnymi... Zresztą nie wiem czy adekwatne jest stwierdzenie, że to ja im pomagam.... Oni mnie tyle nauczyli.... Gdybym tak usiadła i zrobiła solidny bilans, mogłby się okazać, że ja dostaję od nich więcej, niż im daję...
autor magnolia
EU. Jeszcze raz CI POwiem. Zejdź ze mnie.
autor Echelon
Dana, ludzie drwią z innych o ile czują się zagrożeni i boją się. Drwina jest atakiem werbalnym ze strachu aby nie zaatakował ten drugi. Po prostu miałam z magnolia trochę do popisania. Aczkolwiek jej asekurancka postawa tez wynika ze strachu raczej jak idestrukcjonizm echelona. jest to nic innego jak rozpaczliwa próba zgładzenia wszystkich , którzy zagrażają poczuciu jego bezpieczeństwa, w jego mniemaniu oczywiście patrz Jarek k. dana naprawdę przypisujesz mi właściwości modliszki? Wątpię czy mogłabym kogoś pożreć. W ogóle przecież jestem nieważna. Aż tak nie należy mnie sie bać.
autor EU
basienka. Ja małolat ? Mam ci przesłać ksero mojego dowodu osobistego, durna babo ?
autor Echelon
AB. Ty jesteś wymiocinami (kłakami) kota.
autor Echelon
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 12 350 815 (wersja testowa)
Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: