Nieobecni nie mają racji.
- I prezes Kaczyński, nieobecny na zaprzysiężeniu prezydenta Komorowskiego - podchwyciła córka mojej sąsiadki - mówiąc, że Bronisław Komorowski został prezydentem przez nieporozumienie, nie ma racji?
- Kombinuj dalej! Dobrze ci idzie.
Zachęcona ciągnęła - Powiedział również, że to zaprzysiężenie było wynikiem śmierci jego brata, jego bratowej, przyjaciół i wielu innych ludzi.
- Gdyby sam wygrał, a przegrał przecież tylko o włos - przypomniałam - byłoby tak samo. A nawet bardziej.
- Bo katastrofa przysporzyła więcej głosów jemu niż Komorowskiemu?
- Ten kierunek. Nieważne. Najważniejsze...
- P o l s k a - wpadła mi w słowo - jest najważniejsza! A propos...Czytała pani w Wyborczej „Ogórka na niedzielę"?
- Że „Polska jest już w tym wieku, że odczuwa silne dolegliwości krzyża"? Oczywiście.
- A zdaniem prezesa Kaczyńskiego, jest oczywistą rzeczą, że za decyzję usunięcia krzyża odpowiedzialny jest w stu procentach pan Komorowski i to on wprowadza w Polsce zapateryzm! Cokolwiek to znaczy...
To znaczy, że poszły konie po betonie. Tak powiedziałabym kiedyś. A teraz... nie wiem, co powiedzieć. Normalnie brak mi słów.
pani mario,
przyśnił mi się sen psa mojego IMIENNIKA t.ch.
WIĘC proszę o majla do PANI asystenta.
RUCH040404@WP.PL.
MOŻE wyjdąz tego jakieś JAJA-excouze le mot.
autor ruch040404
blog: maria czubaszek
soniu. Ten uśmiech wynika z powodu za małych butów.
autor Echelon
Muniek Staszczyk śpiewał " ludzie dlaczego się nienawidzicie przegryżcie sobie gardła szbciej się wykończycie" piosenka powstała w 1992r i nadal aktualna.Dodam jeszcze, że na pochówek na Wawelu zasłużyła sobie tylko Maria Kaczyńska prawdziwa polska kobieta z reklamówką zatroskana o swojego męża gamonia z krzywym , sztucznym uśmiechem.
autor sonia
adam = neutralny. Potwierdzone info.
autor Echelon
hm... problem pojawia się wtedy gdy ci starsi - potencjalnie słabsi stają się silniejsi od tych młodych - potencjalnie silniejszych... kogo wtedy bronić? starsi "obrońcy krzyża" (pozwolę sobie użyć cudzysłowu) mało liczni ale głośni i ci młodzi bardziej liczni ale nie tak... hm radykalni, żeby nie używać słowa na "F" a kończącego się na -czni, patrz np: harcerze którzy chcieli własnoręcznie przez siebie postawiony krzyż zabrać i to nie byle gdzie... a ci pierwsi nie pozwolili.... nie mówiąc już o całej reszcie społeczeństwa w różnym wieku, która też okazała się całkiem słaba wobec dictum tych słabych-silnych staruszków... a kończąc trzeba powiedzieć jasno że nasza kochana ustawa zasadnicza zwana też konstytucją zabrania dyskryminacji ze względu na wiek ;)
autor awu
Ty wypierdku Charlesa Mansona.
autor Echelon
Normalny-Ty wypierdku Binladena,nie ubieraj się w cudze piórka ,bo dobrze wiemy ,że te twoje płaczliwe zapewnienia
nie maja pokrycia ,Bo w zadymie pierwszy rzucasz kamieniem ,A dzieci i babcie niech siedzą w domu i nie pchają sie tam gdzie rządzi warcholstwo.
autor Facet
Bez względu na poglądy polityczne,obyczajowe czy wyznanie nigdy nie poprę ludzi,którzy atakują bezbronnych i spokojnie się zachowujących starszych ludzi.Zawsze staję po stronie słabszych czyli ludzi starszych,dzieci,chorych czy zwierząt.I dla mnie zachowanie przeciwników krzyża w stosunku do tych starszych ludzi,którzy go bronię było ohydne,prostackie i na poziomie najgorszego warcholstwa.Są pewne granice po przekroczeniu,których już o normalności mówić nie możemy.
autor Normalny
Ja wiem, Jagodo, że Ty masz skłonności do kpiny, ale pozbądź się obaw, gdy juz przyjdzie do realizacji pomnika znajdą się osoby z wykształceniem plastycznym, które z radością wniosą swój wkład w nadanie pomnikowi odpowiedniej formy. Sam znam co najmniej dwie takie osoby.
autor adam
I jeszcze raz do magnolii. Wywołałaś mnie poniekąd do tablicy pisząc: "Chciałabym, aby ktoś taki, jak np pan Adam, wyjaśnił mi na czym polega wielkość prezydentury ś.p. Lecha Kaczyńskiego." Stawiasz przede mną ciężkie zadanie, bo nie sposób na to pytanie odpowiedziec w sposób pełny, a do tego krótko. Odpowiem więc tylko w sposób hasłowy. Dlatego, że przywrócił do obiegu publicznego w części już zapomniane pojęcia elementarne, jak na przykład uczciwość, honor, patriotyzm, dlatego, że podjął trud odszukania i nagradzania zapomnianych zasłużonych dla Polski, dlatego, że podjął walkę z relatywizmem moralnym, dlatego, że podjął zagadnienie wszechobecnej na marginesie życia publicznego korupcji, dlatego, że zabiegał na arenie międzynarodowej o godną pozycję Polski, a nie kucał przed sąsiadami i Brukselą. Rzeczywiście prezydent Kaczyński nie zbudował mostu, nie wygrał wojny, więc nie ma spektakularnych, łatwych do wskazania osiągnięć, ale zaczął od budowy podstaw, fundamentów, które choć mało widoczne, są niezbędne do stworzenie stabilnego, rozwijającego się państwa.
autor adam
Adamie-proponuję coś na kształt mauzoleum.
autor Jagoda
Magnolio-dziekuję bardzo za wyjaśnienie.W tym wypadku zgadzam się z Tobą Bardzo to mądre i racjonalne-pozdrawiam.
autor Dana
I do Reginy. Piszesz, Regino, że nie chcesz należe do tego kościoła, bo nie podobają Ci się ludzie, którzy modlą się pod krzyżem. No cóż, zawsze możesz odkonać aktu apostazji. Nie udało mi się co prawda zrozumieć, dlaczego nie podobają Ci się ludzie, którzy się modlą, ale może mi to wyjaśnisz. Zastanawia mnie jednak co innego. Jak Ty masz doskonałą wiedzę o wszystkich i doskonałe rozwiązania dla wszystkich. Wiesz, że prezesowi Kaczyńskiemu chodzi o to, żeby za pieniądze podatnika wybudować jego bratu pomnik. Chyba nie masz racji, myślę, że znajdą się inni, podobnie jak ja myślący i wybudujemy ten pomnik bez sięgania do Twojej kieszeni. Wiesz, co powinna robić Marta, córka Lecha Kaczyńskiego i wtedy, kiedy Ty uważasz za słuszne, powinna stać pod krzyżem na Krakowskim. Regino, trochę tolerancji, pozwól, żeby to Jarosław Kaczyński wyartykułował, o co mu chodzi, żeby to Marta Kaczyńska decydowała, kiedy ma być na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, a kiedy w Krakowie. Dasz im tę swobodę? Natomiast, co do Twojego końcowego westchnienia, mam nadzieję, że się nie spełni, bo byłoby dla nasz wszyskich kiepsko, gdyby się spełniło.
autor adam
A teraz do Jagody. Jagodo, ja się już co prawda starzeję i mam słabnącą pamięć, ale jednak zauważyłem, że Ty odpowiadasz nie na to pytanie, które Ci zadałem. Ja, w odpowiedzi na Twój post z 10 sierpnia 6:53 pytałem o egoistyczne cele osób modlących się pod krzyżem, a Ty odpowiadasz mi na temat egoistcznych celów pana Jariosława Kaczyńskiego. To nie to samo.
autor adam
A teraz do Dany. Tobie, Dana, właściwie nie powinienem odpowiadać, bo Twój wpis nie zawiera treści, a jedynie inwektywy pod moim adresem. Ale sprobuję jednak dotrzeć do Twojej świadomości. Byłaś uprzejma napisać: "...i myśli, że kogoś nabierze na te swoje, pożal się panie Boże argumenty." Dano, po pierwsze nie wiesz, co ja myślę. Myślę, co chcę, myślę, co uważam za słuszne, ale Ty do tego dostępu nie masz. Więc nie pisz, co ja myślę, bo nie wiesz i wiedzieć nie będziesz. A po drugie, być może, moje argumeny są, jak to ujęłaś "pożal się panie Boże", ale dlaczego nie podjęłaś z nimi polemiki? Może byś mnie przekonała? Dalej napisałaś: "A to, że tak ochoczo oferuje te swoje 5% tylko świadczy, jaki jest bufon." Wiesz, Dano, nie widzę związku między ofereowaniem przeze mnie pieniędzy na wsparcie szczytnego, moim zdaniem celu, a bufonadą. Wyjaśnisz mi to? I jeszcze dalej: "Pomógłby lepiej powodzianom z Bogatyni." Czyli zaglądasz do mojej kieszeni i decydujesz na co ja lepiej mogę wydać moje pieniądze? Dano, to ja sam, na swoje pieniądze pracuję i sam decyduję, na co je będę wydawał. Nawet żona ma niewielki wgląd w moje zarobki i w moje wydatki, a Ty byś chciała? A czy Ty wiesz, czy ja już i w jaki sposób wspomogłem powodzian? A Ty dużo im dałaś, czy tylko jesteś ofiarna z cudzej kieszeni? I na zakończenie uwaga formalna. Napisałaś: "A posty Adama zawierają taką treść jaką ich autor "tępymi zakreśla oczy" parafrazując wers naszego wieszcza..." Dano, to nie była parafraza, to była cytata. Wypada znać znaczenie słów, które się używa. Pozdrawiam.
autor adam
Dano, a ja myślałam, że z mojego postu wynika, że jestem przeciwna SLD :) ALe do rzeczy... Jestem przeciwna... nie krzyżowi, bo wg mnie, nie o krzyż tu chodzi... ale o to, że pan Kaczyński dla spełnienia swoich ambicji i zaspokojenia (chyba) manii wielkości, gra na ludzkich uczuciach... Pomnik/obelisk/tablica upamiętniająca ofiary tragedii smoleńskiej... proszę bardzo, ale jeszcze raz podkreślam WSZYSTKICH ofiar... a na razie, niestety mam wrażenie, że chodzi o jakieś "radziwiłłowskie" zaspokojenie żądzy nadania znaczenia swemu rodowi.... Nie wiem też, czemu ów pomnik miałby stanąć właśnie przed Pałacem Namiestnikowskim? Nie rozumiem, dlaczego z Sejmu nie mogą zniknąć zdjęcia ofiar katastrofy.... Nie rozumiem, dlaczego P. Kaczyńskiemu nie może przejść przez gardło słowo PREZYDENT Bronisław Komorowski. Chciałabym, aby ktoś taki jak np. pan Adam, wyjaśnił mi, na czym polega wielkość prezydentury ś.p. Lecha Kaczyńskiego... Jest zresztą jeszcze wiele pytań, na które chciałabym uzyskać odpowiedź.... I Dano, z całym szacunkiem, nie tylko zwolennicy, czy też może członkowie partii PiS (tego nie wiem) wprowadzają na ten blog język agresji.... pozdrawiam
autor magnolia
Jestem cały dumny z siebie, bo aż trzy panie zechciały odnieść się do moich wczorajszych wpisów, czwartej, Reginie, też odpowiem. Pozwolicie, że każdej z Was odpowiem niezależnie, bo dłuższe wpisy nie za bardzo chcą przechodzić. Najpierw magnolii. Ja też byłem podobnego zdania, jak Ty. Nie pamiętam już, czy na tym blogu, czy na jakimś innym forum wyraziłem pogląd, że krzyż pod pałacem namiestnikowskim pełni rolę pałki, którą przeciwnicy polityczni się wzajemnie okładają. Nie wątpisz chyba, że taka sytuacja też mi nie odpowiadała i budziła moje oburzenie. Jednak z biegiem czasu i z rozwojem sytucji, gdy popatrzyłem w TV na to, co dzieje się na Krakowskim Przedmieściu, gdy posłuchałem, co mówią politycy, gdy poczytałem wpisy w internecie, doszedłem do wniosku, że obrona krzyża w obecnej jego lokalizacji aż do momentu, gdy zostanie wystawiony inny, trwały znak pamięci, jest jedynym sposobem, który może zmusić (tak ZMUSIĆ) obecną ekipę rządzącą do zachowania znaku pamięci o Ś.p. Prezydencie i pozostałych wszystkich Ofiarach katastrofy. Nie daję wiary zapewnieniom Kancelarii Prezydenta o zamiarze godnego ich uczczenia. Dlatego teraz jestem zwolennikiem pozostawienia krzyża aż do momentu właściwego rozwiązania sprawy pomnika, dlatego słownie popieram inicjatywę powołania społecznego komitetu budowy pomnika, a gdy zostanie powołany, poprę go finansowo.
autor adam
Wstyd mi za katolików pod krzyżem i ja do takiego kościoła nie chcę przynależeć. Takie działania nie przysparzają zwolenników, ale to przecież nie o to chodzi prezesowi Kaczyńskiemu. To wszystko jest na pokaz i po to by wybudowano za nasze podatki pomnik jego bratu. A gdzie jest córka pary prezydenckiej? Nie z wujciem? Nie składa kwiatów pod krzyżem? Tak przeciągała zamieszkiwanie w pałacu, że teraz długo trzeba przeprowadzać remont.A czy nie lepiej pojechać na Wawel?
To ma być żałoba? Ja już w nic dobrego co dotyczy PiS i prezesa nie uwierzę. Oby jak najszybciej ta formacja, z jego głównym twórcą, zeszła ze sceny politycznej i dała odetchnąć nam wszystkim.
autor Regina
Do Adama-Ponieważ nie lubię spraw nie dokończonych ,przemyślałam całą naszą dyskusję i stwierdziłam ,że pozostałam Ci dłużna na jedno pytanie,a mianowicie-,,co miałam na myśli mówiąc ,że krzyż jest wykorzystywany do osiągnięcia własnych egoistycznych celów "-więc Adamie odpowiadam-nie wątpię ,że Pan Jarosław Kaczyński jest inteligentnym politykiem i zna wszystkie niuanse walki w celu zdobycia władzy,więc na pewno korzysta z nauk Niccló Machiawelliego ,który mówi w swej książce ,,Książe"-,,że cel uświęca środki"W przypadku Pana Kaczyńskiego tym środkiem jest krzyż i bezwzględnie wykorzystuje jego znaczenie w świadomości polskiego katolika ,Większośc stojących pod krzyżem to doskonale opłacana trupa nędznych aktorów grających swe role,a przypadkowo zaplątane,otumanione babcie dodają tylko autentyczności całemu spektaklowi.wszystko to świadczy ,że Pan Kaczyński nie cofnie się przed niczym ,byle zdobyć władzę,Dla Niego nie istnieje.. SACRUM"--
i TYLE ADAMIE-a ja krytykuję Twoje wypowiedzi nie ze złośliwości -po prostu lubię postawy wyraziste a nie takie -ble -ble-ble.
autor Jagoda
Magnolia Ty się tak nie podlizuj Adamowi,bo on tak sączy ten swój pisowski jad i udaje świętoszka i myśli ,że kogoś nabierze na te swoje pożal się panie Boże argumenty.To jest właśnie retoryka pisowców-jeśli czytałaś ,,Świętoszka"
Moliera-to wypisz ,wymaluj ten sam klimat.A to ,że tak ochoczo oferuje te swoje 5%tylko świadczy jaki jest bufon.Pomógłby lepiej nieszczęsnym,powodzianom z Bogatyni.Te Twoje wywody są takie bezpłciowe ,że nie wiadomo czy jesteś za -czy przeciw,a może jedno i drugie.A jeśli mówisz o agresji to ten język na blog wprowadzili Pisowcy ,bo nie umieją nas przekonać do swego ,,kultu jednostki",więc ich perswazja słowna sprowadza się do rynsztoka.A posty Adama zawierają taką treść jaką ich autor ,,tępymi zakreśla oczy" parafrazując wers naszego wieszcza Adama Mickiewicz z ,,Ody do młodości"
autor Dana
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 12 350 799 (wersja testowa)
Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: