Joanna Kluzik-Rostkowska (kiedyś PiS, potem PJN, teraz PO) od ostatniej soboty cieszy się sympatią chyba tylko platfomersów.
- Panią to dziwi? – zdziwiła się córka mojej sąsiadki – Jeśli ktoś partie zmienia częściej niż żakiet... Bo ten sam, czerwony zresztą, miała na sobie w sobotę na gdańskiej konwencji PO, przedtem obwieściła w nim powstanie PJN…
- A jeszcze wcześniej miała go na sobie w najważniejszych momentach kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego. I co z tego?
- Że nie tylko krowa – strzeliła jak kulą w płot – nie zmienia żakietów?
- Że tylko krowa nie zmienia poglądów. Ale ja nie o pani Kluzik- Rostkowskiej chciałam, i nawet nie o jej żakiecie, tylko o Elżbiecie Jakubiak. Dla której informacje o odejściu pani Joanny z JPN to był „po prostu okropny atak na PJN”. I w wywiadzie dla Super Expressu, udzielonym tuż przed konwencją PO, dała słowo honoru, że nikt z PJN nie odejdzie.
- Można powiedzieć – zachichotała – dała ciała!
- Nie pierwszy i, podejrzewam, nie ostatni raz. Na szczęście ma z czego dawać.
- Czy mnie się wydaje, czy pani jej nie lubi?
- Przyznaję, że się w niej nie rozsmakowałam. Ani kiedy wygłaszała peany na cześć Jarosława Kaczyńskiego, ani kiedy tłumaczyła swoim dzieciom, że wykluczenie jej z PiS-u to jakieś nieporozumienie, że wujek Jarek dalej ją lubi, ani teraz, kiedy mówi w wywiadzie, że z prezesem Kaczyńskim nie ma już kontaktu, prócz kurtuazyjnych skinięć głową na niektórych posiedzeniach Sejmu.
- Ciekawe – zamyśliła się - jak teraz będą wyglądać jej kontakty z panią Kluzik- Rostkowską?
- Która – przypomniałam – odeszła z PiS-u w porywie solidarności z wyrzuconą koleżanką.
Myślę więc, że będzie pełna kurtuazja. Tym bardziej, że pani Jakubiak zgadza się z Pawłem Poncyliuszem, że takim kobietom jak pani Joanna, z trójką dzieci, trudno jest pogodzić osobiste, rodzinne ambicje, z ambicjami polityka. Ona sama za każdym razem musi decydować, czy iść na wywiadówkę, czy na głosowanie do Sejmu. Albo czy Dzień dziecka spędzić w Sejmie, czy ze swoimi dziećmi.
- To rzeczywiście ma problem.
- Jaki? Przecież jej zdaniem rodzina jest najważniejsza. I tego powinna się trzymać. Z korzyścią dla dzieci i bez straty dla polityki.
I wilk będzie syty, i owca cała.
Pani Mario, byłam na spotkaniu z Panią w Gorzowie. Tłumy, i Pani mówiąca 2 godz. Jest Pani Super Babką. Nie dziwię się,że Karolak jest z Panią 30 lat. Na pewno się nie nudzi. A właściwie chciałam powiedzieć, że to Pani się z nim nie nudzi. Miło spotkać kogoś normalnego, palącego, inteligentnego, no i pięknego nie tylko wewnętrznie. Pozdrawiam. Tak trzymać. Też uwielbiam Andrusa.Fajna z Was para. Valois
autor valois
blog: maria czubaszek
Pani Joanna jest gwiazdą w czerwonym żakiecie i ma problem-iść do sejmu na głosowanie czy do szkołoy na wywiadówkę ! Proponuję aby wstąpiła do Partii Kobiet - tam nie ma problemu z ubraniem bo panie występują na golasa /słynny plakat/ no i na wywiadówka by się zastępowały !
autor iwona.biedrzynska
Zejdzcie juz z Pani Joanny Kluzik Rostkowskiej-uczepili sie tej posłanki ,jak rzep psiego ogona ,Lepiej zastanówcie sie nad zachowaniem Prezesa i Ziobro,którzy w obrażajacy sposób skwitowali wczorajszy wniosek Ryszarda Kalisza,aby obu panów skierować do Trybunału Stanu,Dwie głupie ,bezczelne geby drwiące sobie z prawa i Polaków i śmierci posłanki Blidy-tego nie widzieliście i nie słyszeliście?
autor Facet
Zgoda, Pani Marii.Tak bardzo lubię się z Pani zdaniem zgadzać, ale dlatego,że jest zwykle rozległe i niezwykle domyślne - lubię sobie pomyśleć o ich kontekstach...
Kontekst załapania się na "władzę"jaką -bądż i gdzie- bądż jest raczej dyskwalifikujący każdego "bądzia", ale nie osoby, o których mowa. Niestety.Pozdrawiam.
autor dobrochnaa9
blog: Nie i amen...
Zgoda, Pani Marii.Tak bardzo lubię się z Pani zdaniem zgadzać, ale dlatego,że jest zwykle rozległe i niezwykle domyślne - lubię sobie pomyśleć o ich kontekstach...
Kontekst załapania się na "władzę"jaką -bądż i gdzie- bądż jest raczej dyskwalifikujący każdego "bądzia", ale nie osoby, o których mowa. Niestety.Pozdrawiam.
autor dobrochnaa9
blog: Nie i amen...
Zgoda, Pani Marii.Tak bardzo lubię się z Pani zdaniem zgadzać, ale dlatego,że jest zwykle rozległe i niezwykle domyślne - lubię sobie pomyśleć o ich kontekstach...
Kontekst załapania się na "władzę"jaką -bądż i gdzie- bądż jest raczej dyskwalifikujący każdego "bądzia", ale nie osoby, o których mowa. Niestety.Pozdrawiam.
autor dobrochnaa9
blog: Nie i amen...
Zgoda, Pani Marii.Tak bardzo lubię się z Pani zdaniem zgadzać, ale dlatego,że jest zwykle rozległe i niezwykle domyślne - lubię sobie pomyśleć o ich kontekstach...
Kontekst załapania się na "władzę"jaką -bądż i gdzie- bądż jest raczej dyskwalifikujący każdego "bądzia", ale nie osoby, o których mowa. Niestety.Pozdrawiam.
autor dobrochnaa9
blog: Nie i amen...
Zgoda, Pani Marii.Tak bardzo lubię się z Pani zdaniem zgadzać, ale dlatego,że jest zwykle rozległe i niezwykle domyślne - lubię sobie pomyśleć o ich kontekstach...
Kontekst załapania się na "władzę"jaką -bądż i gdzie- bądż jest raczej dyskwalifikujący każdego "bądzia", ale nie osoby, o których mowa. Niestety.Pozdrawiam.
autor dobrochnaa9
blog: Nie i amen...
Zgoda, Pani Marii.Tak bardzo lubię się z Pani zdaniem zgadzać, ale dlatego,że jest zwykle rozległe i niezwykle domyślne - lubię sobie pomyśleć o ich kontekstach...
Kontekst załapania się na "władzę"jaką -bądż i gdzie- bądż jest raczej dyskwalifikujący każdego "bądzia", ale nie osoby, o których mowa. Niestety.Pozdrawiam.
autor dobrochnaa9
blog: Nie i amen...
kociak, weź, bo porzygam się. To raczej ankieta niż rozmowa.
autor Echelon
Ta czerwona garsoniera nie jednego chłopa na nią wyrwie. Zapraszam na mój polityczno humorystyczny bloog
autor Maciej Jakub
Poczekajmy jeszcze chwile i Joanna o jednej garsonce przejdzie w ramiona SLD, a konkretnie w ciepłe obięcie Kalisza. Tym razem ciężko będzie jej się wyrwać z jego uścisków. Zapraszam na mój humorystyczny bloog polityczny.
autor Maciej Jakub
echelon -lubisz lolitki???
autor kociak
Zgoda, Pani Marii.Tak bardzo lubię się z Pani zdaniem zgadzać, ale dlatego,że jest zwykle rozległe i niezwykle domyślne - lubię sobie pomyśleć o ich kontekstach...
Kontekst załapania się na "władzę"jaką -bądż i gdzie- bądż jest raczej dyskwalifikujący każdego "bądzia", ale nie osoby, o których mowa. Niestety.Pozdrawiam.
autor dobrochnaa9
blog: Nie i amen...
Zgoda, Pani Marii.Tak bardzo lubię się z Pani zdaniem zgadzać, ale dlatego,że jest zwykle rozległe i niezwykle domyślne - lubię sobie pomyśleć o ich kontekstach...
Kontekst załapania się na "władzę"jaką -bądż i gdzie- bądż jest raczej dyskwalifikujący każdego "bądzia", ale nie osoby, o których mowa. Niestety.Pozdrawiam.
autor dobrochnaa9
blog: Nie i amen...
kociak, na przyjacielską rozmowę.
autor Echelon
Echelon-a na co liczysz/
autor kociak
kociak, chętnie.
autor Echelon
Echelon - może ze mną porozmawiasz?
autor kociak
Ciekawe co znaczy zdanie pani Marii : "Na szczęście ma z czego dawać." Nie pokuszę się o wytłumaczenie, ale chętnie usłyszę propozycje.
autor Echelon
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 12 350 707 (wersja testowa)
Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: