Córka mojej sąsiadki, w przeciwieństwie do mnie, lubi „gdybać”. Ostatnio spytała, co bym zrobiła, gdyby zdradził mnie mąż.
Powiedziałam, że po pierwsze nie sądzę, żeby mnie zdradził, bo, pomijając, że z natury jest monogamistą, w jego wieku nie jest się już raczej takim skocznym, żeby uprawiać skok w bok, a po drugie, nawet gdyby, to nic bym nie zrobiła, bo mam nadzieje, że by mi nie powiedział. Bo po co?
- Jak to?!? Wolałaby pani, żeby się nie przyznał?!?
- Oczywiście! Skoro mleko już się rozlało, po co miałby mi mówić? Tylko po to, żebym się zdenerwowała i nie wiedziała co zrobić?
Miała oczy jak spodki, więc przypomniałam głośną ostatnio sprawę Arnolda Schwarzeneggera, który po 10-ciu latach przyznał się żonie, że zdradził ją z ich gosposią i jest ojcem nieślubnego dziecka. Gosposia odeszła, po 20-tu latach służby, a żona, po 25-ciu latach małżeństwa, mówi, że ma złamane serce i myśli o rozwodzie.
- Na którym były gubernator – wtrąciła – może stracić 100 milionów dolarów!
- I kto na tym zyska? Bo podejrzewam, że nawet żona, wolałaby, zamiast tych 100 milionów dolarów, nadal żyć z mężem długo i szczęśliwie.
- W niewiedzy, że ją zdradził?
- Przez 10 lat nie wiedziała i było dobrze. Gdyby teraz nie wzięło go na szczerość, dalej pewnie byłoby dobrze. Więc po co wypaplał?
- Skoro zrobił głupstwo…
- To nie powód, żeby robić, i to po 10-ciu latach, drugie. I to jeszcze większe! Nawet brat Ksawery Knotz, polski duszpasterz małżeństw, mówił niedawno w „Super Expressie”: „Jeśli nie chcesz wpędzić żony do grobu, nie informuj jej o swoich wyskokach. Wyspowiadaj się z grzechu i więcej tego nie rób. Zdradę postaraj się wynagrodzić partnerce jeszcze gorętszą miłością.”
- Bo miłość – zauważyła ironicznie – wszystko ci wybaczy?
- A żebyś wiedziała!
Pod warunkiem, oczywiście, że nie wie wszystkiego. Bo i po co?
Przyznający się mąż jest tchórzem. Ta trzecia osoba - najczęściej jest okrutnym człowiekiem. Warto zastanawiać się nad tym co mówimy - tak z szacunku dla drugiego człowieka:)
autor błękitnooka
Mąż by nie przyznał się , czy nie powiedział, ale zawsze mogłaby się pani- pani Mario- dowiedzieć od tej trzeciej i co wtedy?
autor elpawlicka
I tu cała Pani Mądrość, Pani Mario!Za to Panią uwielbiam, choć mam 70 lat...Pani myśli są PIERWSZEJ KLASY!
autor jan41
Nie mówić nigdy o zdradzie ! Z obydwu stron. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.
autor Echelon
I tu się z Panią zgadzam.
Nie chciałabym dowiedzieć się któregoś pięknego dnia, że mnie zdradził/zdradzał. To byłby z jego strony szczyt egoizmu - jeśli ktoś zdradził i dręczą go wyrzuty - niech sam się babrze w tym i radzi sobie z własnym sumieniem. Osoba zdradzana, nawet jeśli wybaczy - nigdy nie zapomni o upokorzeniu...
Ciepło Panią pozdrawiam.
autor Ann
blog: wirtualny-marketing.pl
Zuzanno -nie nalezy do programu rozrywkowego wiadomość typu...uprzejmie donoszę.Mówiąc wszystko miałam na myśli
kwestie typu podważające uczciwość,anuda to rzecz względna i tak przyjdzie...
autor olenka
Droga Oleńko, jak już tak wszystko o sobie wiemy i każda najdrobniejsza sprawa jest częścią tej drugiej osoby, to zwyczajnie robi się nudno. Trzeba mieć przestrzeń wyłącznie dla siebie. A kwestia zdrady? Na tą wiadomość nikt nie jest gotowy. Silni idą dalej i cieszą sie zarówno z dobrych i złych rzeczy, bo się zdarzyły. Teraz może być tylko lepiej.
autor Zuzanna
Zdrada zawsze boli tak samo -niezależnie od wieku,Jestem zwolenniczka by para przed podjęciem decyzji o wspólnym życiu wiedziała o sobie wszystko ,bo kłamstwa i tak ujrzą światło dzienne.Zdrady ,w trakcie trwania związku przyjmowane są różnie ,mocno kochający wybaczają a ci pamiętliwy odchodzą,
autor olenka.
Punkt widzenia na problem zdrady zależy od naszego doświadczenia i wieku. Nikomu nie życzę, aby musiał stanąć oko w oko z tym problemem, bo dopiero wtedy wiec co zrobi z nim - reszta to tylko przypuszczenia.
Antoine de Saint-Exupéry
Przyjaźń poznaję po tym, że nic nie może jej zawieść,
a prawdziwą miłość po tym, że nic nie może jej zniszczyć.
Pozdrawiam!
autor elzbieta_pszczola
Ziuta - daj kopa łobuzowi , a co tam - jesteś tego warta !
autor iwona.biedrzynska
i wiedza, i niewiedza niszczą, więc chyba nie ma tu jednej odpowiedzi
autor the
Zuzanno -jesteś pomysłowa ,ale i złosliwa,Nie chciałbym Cię mieć za przeciwniczkę,Kobiety przeważnie przebaczają,a faceci to wykorzystują,
autor men
Może i dobrze nie wiedzieć ,ale przeważnie zawsze inni wiedzą-więc i tak prędzej czy później wszystko się wyda.
a wtedy-BEZ PRZEBACZENIA
autor szawuszka
blog: szawuszka.bloog.pl
W przypadku gdy kobieta dwa lata po ślubie dowiaduje się, że mąż ma już dziecko z inną i płaci alimenty, ma jedno wyjście. Musi żyć dalej. Pytanie tylko z mężem, czy osobno. Może jeszcze wspomóc męża przy płaceniu alimentów. Moze również spodziewać się newsów na temat kolejnych niesłubnych dzieci. A jak chce być bardzo złośliwa to zajść z mężem w mnogą ciąże, rozwieść się i starać się o wysokie alimenty.
autor zuzanna
A co zrobić z facetem o którym kobieta dwa lata po ślubie dowiaduje sie że ma dziecko nieślubne i płaci alimenty.
autor Ziuta
Przyznanie się do zdrady po tylu latach przypomina trochę zrzucanie z siebie ciężaru...: Teaz Ty też wiesz, kochanie, więc męcz się tą wiedzą razem ze mną.
I jak żona Arnolda ma teraz zachować twarz!? Bo że Arnold już własną stracił, to pewne...
autor Kalina
Różnie bywa z ta zdradą-gdy obie strony chodzą na,, boki"-pewnie nie ma z tym problemów ,Ale gdy tylko jedna strona
zachowuje wiernosc -to zawsze najmniejsze podejrzenie tej drugiej ,bedzie na czasie..
autor jolka
Witam Pani Mario! Wiem, że się Pani tym nie przejmie, ale bardzo bym chciała, żeby Pani nie paliła papierosków.
.
Wracając do tematu, to zgadzam się z bratem, nie swoim oczywiście,
. Jeżeli mamy zamiar być dalej razem, to po co mówić, że kiedyś tam..... . Pozdrawiam
autor Teresa
blog: cos-pisze.blog.onet.pl
Świetny blog. Pozdrawiam.
autor 7.AGA
Nasza Maria jak zwykle, solidna jak Radio Maryja. Zaniepokojenie sąsiadki Naszej Marii wydaje się sensowne, ponieważ żyjemy w czasach
serwowanego nam w polskojęzycznych mediach i nie tylko stylu kobiety wyzwolonej, ale również mężczyzny swobodnego i wyzwolonego z wszelkich zahamowań.
Też miałabym podejrzenia, ot tak na wszelki wypadek. Strzeżonego Pan nasz strzeże.
Dużo do powiedzenia miałaby rozchwytywana w mediach i w internecie niejaka profesor Środa, prof. Senyszyn też udzieliłaby wyczerpujacych informacji.
Np. taki bonzo publiczny jak Wiśniewski, przebiera w kobitkach jak w gruszkach ulęgałkach. Czy on zdradza czy tylko przebiera?
Rację ma Nasza Maria, że wszystko zalezy od wieku i skłonności. Poza tym po co taka wiedza byłaby nam potrzebna?
A co zrobiłby nasz mąż, gdyby dowiedział się, że go zdradziłyśmy? Na to pytanie każda z Pań musi odpowiedzieć sobie sama.
Naszej Marii to nie dotyczy, gdyż jak nam powszechnie wiadomo jest zawsze solidna jak Radio Maryja.
autor Miła_Maja
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 12 350 695 (wersja testowa)
Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: