Historia ich znajomości to dramat obyczajowy…
- Ze wzruszającym – dokończyła z przejęciem córka mojej sąsiadki – happy endem!
- Ciebie wzrusza ślub Kate i Williama?
- A pani – spytała niedowierzająco – nie?
- Szczerze?
- To już nie musi pani mówić. Ale nie powie pani, że gdyby dostała zaproszenie na dzisiejszą uroczystość, to by pani nie ruszyło?!?
- Powiem więcej. Nie skorzystałabym.
- Dlaczego?!?
- Z paru powodów.
- Może pani wymienić choćby jeden?
- Na takim ślubie nie można wyglądać lepiej niż panna młoda.
- Pani żartuje?!?
- Oczywiście. To znaczy naprawdę nie można wyglądać lepiej niż panna młoda, ale mnie to akurat by nie groziło. A mówiąc poważnie, nie chciałabym być dzisiaj nie tyle na miejscu gości, co zwłaszcza państwa młodych. Z których podobiznami można kupić w Wielkiej Brytanii koszulkę, talerz, kubek, prezerwatywę a nawet torebkę „lotniczą” do wymiotowania. Żeby, jak mówiła stewardessa, włożyć do niej confetti i obsypać młodych.
- A słyszała pani – zachichotała – że brytyjscy bukmacherzy przyjmują zakłady, czy dziadek księcia Williama, Filip, zaśnie podczas uroczystości, czy Kate ucieknie sprzed ołtarza i czy państwo młodzi, zaraz po ślubie, zaczną silnie imprezować? Najwięcej można zarobić obstawiając opcję drugą.
- Jeżeli Kate ucieknie sprzed ołtarza. Ale to mało prawdopodobne. Po pierwsze byłoby to chyba sprzeczne z dworską etykietą..
- Bywa pani – spytała ironicznie – często na dworze?
- Coraz częściej.
Uniosła swoim zwyczajem brwi.
- Poważnie. Od kiedy prawie nigdzie nie można już palić, coraz częściej bywam na dworze.
- Pani – żachnęła się – tylko o tym!
Nieprawda. O dzisiejszym ślubie też wspomniałam.
Postkomunistka POPwinna pójśc już na emeryturę, albo zatrudni się w POstkomunistycznej "POlityce"
autor as
nie wiesz kim jest Pani Maria Czubaszek??
hmm nie dziwota zatem, ze teksty dla Ciebie drętwe i naciągane, ale gdzieś Ty sie człowieku uchował? Wstyd i sromota...
następnym razem zagogluj niczym się skompromitujesz
autor lil
blog: do szymegg
Pani Mario! Na Pani blogu mam szczęście, ale na blogu Pani Profesor Marii Szyszkowskiej już nie.Komentarze przepadają i nie da się nic zrobić.Wiem, to nie cenzura, przecież jej nie ma wcale. W takim razie co /kto połyka mi teksty?Pozdrawiam i bardzo proszę o pomoc w zrozumieniu tej osobliwej sprawy, która sprawia,że czuję się średnio, a wolałabym prowadzić rozmowy z każdym...
autor dobrochnaa9
blog: Nie i amen...
Pani teksty na tym blogu generują w większości komentarze niskich lotów. Świadczy to o mizernym poczuciu humoru przeciętnego polskiego internauty. Podziwiam Pani wytrwałość:)
autor błękitnooka
Pani teksty na tym blogu generują w większości komentarze niskich lotów. Świadczy to o mizernym poczuciu humoru przeciętnego polskiego internauty. Jest Pani wytrwała, tylko na jak długo?:)
autor błękitnooka
Była Pani niesamowita dziś w Koszalinie, buziaki ! :))
autor blue
Milo było jeden dzien oderwać sie od polskiej durnoty i popatrzeć na wolny swiat-nie słyszeć prezesa i Pisu ,tragedii smoleńskiej i zdradzonych,o biedzie polskiej i przekrętach i wielu, wielu innych idiotyzmach,,
autor olka
szkoda ze niebyło żadnego zamachu
autor dic
blog: ślub
BRYTOWIE TO PASKUDNE BRZUDALE O SKŁONNOŚCIACH DO GEJOSTWA POZATYM TCHÓRZE .A ANGLIA TO WILGOTNY PONURY OKROPNY KRAJ
autor DESPOTA
Wszystkie mówią: nie zazdroszcze, obowiązki , etykieta...ale widzieliście? ona jest szczęśliwa! i każda by chciała być księżniczką...........
autor aleksandraalina
blog: aleksandraalina
Prawda. Oni zaraz po ślubie zaczęli imprezować, wybierając się na przejażdżkę Astonem Martinem z odkrytym dachem!!!Bardzo mi się to podobało, mimo,że mam 70 lat...
autor jan41
http://www.milosc-mezczyzna.pl/
autor miloscmezczyznapl
blog: BESTSELLER
Pani Mario w 100.% podzielam Pani zdanie...
autor Jamajka
ee, bredzenie!
autor szuszu
Dla młodej pary na pewno sporym obciążeniem jest ten cały spektakl, ale miło to obejrzeć w telewizorze zamiast wiejskich polityków. Miła odmiana. Pozdrawiam
autor Marek
Pani Mario, uwielbiam Panią słuchać i uwielbiam czytać Pani teksty ...ma Pani wyjątkowe poczucie humoru i styl w jakim Pani pisze. Pozdrawiam serdecznie
autor Artur
Pare razy trafillem na tego bloga przez przypadek. Nie wiem kim Pani jest wiec podchodze zupelnie obiektywnie bez uprzedzen. Poziom pisania tragiczny. Wstawki z corka sasiadki naciagane..istnieje taka? samo pisanie tez dretwe..
2/10
autor szymegg
owszem ladnie wypadli. dzieki takim slubom arystokracja i ludzie slawni moga sie spotkac w jednym miejscu w tym samym czasie i sie pochwalic swoim splendorem. tylko zal ze w tym samym czasie ale w innym miejscu z glodu umieraja dzieci ,dorosli i zdychaja zwierzeta. taka to sprawiedliwosc ludzka.
autor telewidzka
blog: kate i william
nie zazdroszce jej tyle obowiazkow teraz ma
autor kat
no no fajnie
autor kat
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 12 350 685 (wersja testowa)
Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: