Zdania są podzielone. Jedni uważają, że małżeństwa nic tak nie cementuje jak dziecko, inni, jak wspólny kredyt.
- Jedno drugiemu – zauważyła refleksyjnie córka mojej sąsiadki- nie przeszkadza.
- Wprost przeciwnie. Jeśli jest dziecko, kredyt nierzadko pomaga. Bo dziecko może cementuje, ale na pewno kosztuje. Ale ja nie o tym chciałam.
- Tylko?
- O małżeństwie.
- To już przerabiałyśmy – przypomniała – Pani zdaniem, gdyby nie było małżeństw, nie byłoby rozwodów.
- I wychodzi na moje. Najlepszy dowód, że Benedykt XVI zapowiedział zaostrzenie rygorów zawierania ślubu. W związku z tym polscy hierarchowie zamierzają podobno zrobić wszystko, a w każdym razie wiele, żeby ludzie nie pobierali się tak szybko. Dłużej będą trwały nauki małżeńskie, narzeczeni będą musieli przejść dokładne badania psychiatryczne…
- Czy nie zwariowali?
- Skoro chcą się pobrać, nie zaszkodzi sprawdzić. Tak jak nie zaszkodzi, żeby narzeczeństwo trwało kilka lat. A minimum rok.
- I myśli pani, że dzięki temu będzie mniej rozwodów?
- Obawiam się, że wątpię.
- To po co – zdziwiła się - te wszystkie utrudnienia?
- Żeby skończyć z przekonaniem, że łatwo się pobrać i rozwieść. Tylko trudno jest „pomiędzy”. Dzięki temu już od początku nie będzie łatwo. Może więc i rozstać będzie się łatwiej?
- Chyba – zachichotała – że nie wzięło się kredytu małżeńskiego!
Fakt. Dlatego przychylam się jednak do opinii, że nic tak nie cementuje małżeństwa jak kredyt.
A teraz zostałem sam z psem i kredytem i cement chyba za mało wapna miał...
autor poKredyt
blog: pokredyt.pl/
no tak-mnie to czeka-te nauki przedmałżenskie bezsensowne i slub kościelny-szopka.Kredyt spłaca moj facet sam więc nie wiąze nas to.Ale ten cały ceremoniał mnie smieszy-jak ksiądz może mnie uczyc jak życ w małzenstwie?????
autor ed
DZIECI ZROZUMIENIE TAK , ALE I DOBRY SEKS TO PODSTAWA DŁUGIEGO ZWIĄZKU !!!
KOBIETY MUSZĄ PROWOKOWAĆ ZMYSŁY FACETA
TEN DZIEN SPRZYJA ,ŻE TRZEBA SIĘ KOCHAĆ
JA I MOJA ŻONKA KOCHAMY SIĘ PRZESZŁO 40 LAT !!!!
autor KAL
blog: SEKS
MÓJ ZWIĄZEK CEMENTUJE KASA. GDYBY NIE MOJE DOCHODY W SYSTEMIE Z STRONKI; bogaty-typy.entro.pl BYŁBYM KAWALEREM. TERAZ MAM PIĘKNĄ ŻONE I SAMOCHÓD. WYGRYWAM PONAD 20000ZŁ W MIESIĄC W SYSTEMIE I NIE MUSZĘ JUŻ PRACOWAĆ ZA GRANICĄ.
autor JEG
to BARDZO ważne!
wejdź albo mojego bloga,to nie ...........
autor iza7845
blog: stopratujp.bloog.pl
Można sobie żartowac z tego co wcale śmieszne nie jest .Ale jak do tej pory tylko trwałe małżenstwo zapewniało stabilizację i zdrowepodstawy dla wychowanianastepnego pokolenia ,Kiedyś zdawano sobie z tego sprawę ,teraz górę wzięły własne ambicje,wygodnictwo i łatwizna z jaką można przejść z jednego związku do drugiego,
autor ZIUTA
Słyszałem ostatnio o małżeństwie z ponad 50 letnim stażem
które na pytanie - co ich związek łączy? zgodnie odpowiedzieli że wiara i zaufanie . Ona mu nie ufa on jej nie wierzy
autor amax
Tak jak można utracic zdolność kredytową tak samo i zdolność małżeńską... najlepiej jedno i drugie ubezpieczyć i nie koniecznie w dzieciach, chociaż becikowe w jakimś stopniu rekompensuje zaistniały stan rzeczy.
autor wu-daozi
blog: wu-daozi.blog.onet.pl
WITAM ... dość dawno mnie tu nie było, za to lubiłam oglądać Panią w ŚNIADANIU MISTRZÓW ...
niestety, jak pan Meller wygłosił ostatnio manifest wyborczy doszłam do wniosku, że Śniadanie będzie teraz audycją wyborczą z przesłaniem w kierunku pis lub sld ... nie znoszę przesłań wyborczych a wyżej wymienionych partii nie znoszę jeszcze bardziej ... zamieniłam więc pilota telewizyjnego na mysz komputerową a Śniadanie Mistrzów na UCZTĘ MISTRZYNI ... wróciłam tu ... Pani dowcip smakuje wybornie ...




autor biruta M Liberalka
Przecież już teraz stan narzeczeński trwa ponad rok. Proszę spróbować znaleźć fajny zespół na wesele, dobrą salę weselną- terminy zajęte na więcej niż do rok do przodu.
Czyli nie takie hop siup z tym pobieraniem się.
A że rowody? Ogólnie żyje się inaczej- więcej jest pokus i większa tolerancja jeśli chodzi o obyczajowość. I większe lenistwo - nikomu nie chce się starać. Problem? No to rozwód zamiast szczerej rozmowy i próby zawarcia kompromisu.
A więc nie tędy droga, jeśli się chce naprawdę ograniczyć liczbę rowodów.
Poza tym .... dawniej, by uzskać unieważnienie ślubu kościelnego to trzeba było naprawdę porządnego powodu i to dobrze udokumentowanego.
A dziś? Coraz częściej słyszy się o unieważnianiu .... więc może niech się Kościół sam sobie przyjrzy?
autor Ania
Czyżby Benedykt Nasty chciał zmniejszyć dochody kościoła?
autor Ludmiła
blog: blogkobiety.bloog.pl
Łatwy,szybki ślub....coraz więcej osób pobiera się,a po roku-dwóch rozwodzi.... O co w tym chodzi??
autor ju
Z mężem czasem sobie tak żartujemy, że jak spłacimy kredyt na wesele to weźmiemy następny na rozwód 
autor :) ania27
Z mężem czasem sobie tak żartujemy, że jak spłacimy kredyt na wesele to weźmiemy następny na rozwód 
autor :) ania27
Tylko zniechecą młodych.Szybko przestaną utrudniać, jak stracą kasę, bo i ślubów bedzie mniej....i tego nie przewidzieli panowie s sukniach.
autor lu
Trochę inna miłość. Ta uważna, szanująca najmniejszy przejaw życia. Bo na dziecko nie raz już porywano się. Musi łączyć coś w nich. Tzw"kredyt małżeński" często wywoła efekt odpychania zamiast przyciągania. Jak magnes - niewłaściwa str. i el. odrzucają się.
Odp. "WSpólny kierunek patrzenia" - A. de Saint Exupery, autor kilku wymagających utworów, chyba niewłaściwie i zbyt wcześnie podsuwanych na bibl. półkę najmłodszym, bo to tematy trudniejsze.
autor jr
Koń by się uśmiał. Już widzę jak sukienkowy mierzy kandydatkom grzechy przy pomocy grzechomierza:)
Albo pobożna katechetka która fiuta nigdy z bliska nie widziała opowiadająca o katolickim seksie. Ludzie, trzymajta mnie:)
autor vannelle
Znajomy kiedyś mi odpowiedział na pytanie dlaczego się z żoną rozstali. Nareszcie się ustabilizowali, mają mieszkanie ładnie urządzone, dobrze zarabiają i mogą zająć się tylko sobą, odpowiedział, no właśnie i zaczęliśmy się sobie przyglądać.
autor Mirabelka
blog: 2_mirabelka40
To "szkolenie" kościelne dot. ślubów konkordatowych a nie wszyscy chcą takich ślubów, więc to sprawa młodych/ lub starszych/ co wybierają. A nauki małżeńskie panów w sukniach to jest "parodia nie teatr".
autor johny
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 12 350 646 (wersja testowa)
Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: