Przeczytałam w dzisiejszej "Wyborczej", że Polaków, z roku na rok, coraz mniej ciągnie do małżeństwa. W ubiegłym roku z tysiąca osób tylko 6,7% zdecydowało się na formalizację związku. A co piąte dziecko przychodzi na świat poza małżeństwem.
- Bo do dziecka - zauważyła refleksyjnie córka mojej sąsiadki - jak do tanga. Trzeba dwojga, a nie ślubu.
- Uważasz - zdziwiłam się - że małżeństwo to przeżytek?
- Tego nie powiedziałam. Ale ślub i wesele, to na pewno duży wydatek. Według dzisiejszego "Faktu", taka uroczystość, dla 80 osób, kosztuje teraz minimum 40 tys.
- Jeśli zastanowić się, ile za to można by kupić wacików... Ale poważnie. Dlaczego tak drogo?
- Bo jak samochód , to w tym sezonie tylko Rolls-Royce, którym z kościoła wypada podjechać pod wynajęty dworek lub pałac. Na stołach, obok koszów kwiatów, powinny pojawić się polędwiczki w sosie kurkowym, pieczony dzik i sandacz pod szpinakową kołderką. Na deser fontanna z czekolady, w której macza się kawałki owoców. Na koniec fajerwerki.
- A na noc poślubną - przypomniało mi się z "Angory" - fotograf. Żeby było potem co pokazać wnukom.
- O tym nie pomyślałam... - przyznała - Że jeśli ma się dzieci bez ślubu, to co pokazać wnukom?
- Właśnie to. Że można mieć dzieci, a nawet wnuki, bez ślubu.
- Czyli nie widzi pani nic niepokojącego w tym, że Polaków coraz mniej ciągnie do małżeństwa?
- Wprost przeciwnie. Przynajmniej będzie mniej rozwodów.
Poważnie. Bez małżeństwa rozwodów nie dają.
Moje dziecko też uważa, ze na ślub kościelny niewiele osób stać.Nie orientuję sie ile może kosztować w miarę skromny ślub.Tyleze młodzi chcieli by coś bardziej na pokaz,żeby nie było obciachu przed rodziną,że takie biedne byle co.,a poza tym trzeba błysnąć i zaszaleć w tym dniu nawet gdyby trzeba było potem spłacać kredyt za ślub,choć i tak nie ma gwarancji jak długo małżonkowie wytrzymają ze sobą razem. Chyba cos nie tak.Pobierać się,żeby się po roku rozwieść bo nie poznało się wszystkich wad partnera ,co raczej nie jest możliwe,lub niemożna dogadać się bo za mało w nas cierpliwości i chęci do dogadania się nie zachęca do szybkiego zamąpójścia,cz ożenku. I jest jak jest.
autor nikt
Święte słowa ślub to przeżytek...bez niego też można żyć
autor Misia :)
Bez ślubu, bez zobowiązań? -jak zwierzęta!!!!!!! Osoby które nie chcą ślubu są nie odpowiedzialne i nie dojrzałe- związek to nie zabawa w którą może bawić się każdy
autor mag
głupszego artykułu jeszcze nie czytałam
autor mg
samo zycie
autor anja
blog: www.poprzejsciach.pl
Tak czy inaczej dzieci powstaja z dobrowolnej woli obojga rodzicow,a jezeli nie, to to jest nie normalne i nie do zaakceptowania i ma zwykle zly final dla dzieci
autor -
blog: -
Tak czy inaczej malzenstwo to umowa ktora ma dac zabezpieczenie finansowe i prawne dziecia,a jej pominiecie utrudnia i komplikuje dzieciom danej pary zycie.Bo dziecko jest wlasnoscia rodzicow,a rodzice sa wlasnoscia ich dziecka,pominiecie takiego myslenia to sprowadzenie na wlasne dzieci klopotow i marnowanie im zycia lub utrudnienie co odbija sie na ich przyszlym zyciu,a tacy rodzice sa po prostu nieodpowiedzialni
autor -
blog: -
Ślub nie oznacza od razu slubu koscielnego a tym bardziej wesela. ślub jak sa dzieci oznacza ze nie zyjemy juz latwo lekko i przyjemnie tylko dziecko ma poczucie ze ma tate i mame i w calosci tworza rodzine prawnie a jak ktos woli to i przed Bogiem
autor fdsfbhgnjki
poprostu są cwani i ciągną kase od Państwa na dzieci bo samotna matka wychowująca dziecko,
autor anonim
ktoś tu napisał, że ludzie boją się zobowiązań :) Owszem, z wyjątkiem finansowych. Bo jak wiadomo, nikt nie da rozwodu z kredytem. Ludzie boją się ludzi, że ktoś może im dyktować cokolwiek, że może mieć swoją wizję dnia codziennego, że ktoś będzie chciał ( z reguły kobieta) by dbać o nią, nie w sensie wyglądu, ale by czuła się tą najważniejszą. W obecnej erze internetu, powszechnego dostępu do portali społecznościowych czy precyzując randkowych, to chyba nie w modzie posiadanie żony (w moim przypadku jako faceta). Oczywiście wszystko to piszę z uśmiechem i przekąsem, bo ja jestem zdecydowanie za formalizacją związku, ale tylko dlatego, że czuje się taką potrzebę. No i oczywiście nie dlatego, że będzie się tatusiem (bo tak się przytrafiło) ale w sobie trzeba znaleźć taką mądrość, która podpowie - tak, to ten lub tak, to ona (i regułka). Myślę, że należałoby sprecyzować na dzień dzisiejszy nową definicję miłości, związku i itd, bo kredyt, to związek przynajmniej na 30 lat i wiadomo, że nie rozpieszcza, obiadków nie podaje, nie pierze, sprząta, lecz jest i pachnie :) czasami EURo, czasami $ a czasami frankami czy złotówkami :)
Pozdrawiam
autor Skorec
Wiarze się w głowie poprzewracało. Ślub wystawny, a zaraz potem chcieliby mieć kafelki srelki, ciepłą i zimną wodę osobno... - drobnomieszczaństwo z nich wychodzi ; jak mawiał J. Kobuszewski z W. Gołasem w skeczu o hydraulikach. Najwięcej trwałych małżeństw znam z tych zawieranych po wojnie, gdy panna młoda była w sukni z "firanek", a pan młody częstował dobrze doprawionym bimbrem. Dobre to pani "bez małżeństw rozwodów nie dają". A co z Burtonem i Liz Taylor, kilkukrotnie nie mogących się zdecydować ? U nas tacy podwyższyliby statystykę. Czekamy na muzułmanów mogących mieć 4. żony :)
autor wba99
Ludzie dzisiaj boją się zobowiązań. Wolą układ niezobowiązujący. Jednak podejrzewam, że kobieta niejednokrotnie godzi się na to, bo to dla niej jedyna szansa posiadania faceta. Gdzieś kiedyś słyszałam, że przy posiadaniu dziecka kobieta ryzykuje życiem a facet odpowiedzialnością, Nie dziwota, że on tej odpowiedzialności chce uniknąć i jeżeli ma okazję nie przysięga, że jej nie opuści. I ona albo to bierze albo zostaje z niczym.
autor basienka
Co tu się dziwić "wystawnym" weselom - przecież firmy organizujące takie imprezy muszą z czegoś żyć. A, że ich wynagrodzenie nie powinno (bo źle wygląda) stanowić zbyt dużej części całości to całość musi być odpowiednio wysoka.
autor Tomex
Ale to dopiero małżeństwo pozwala poznać drugiego człowieka... faktem jest, że lepiej czasami nie poznawać...
autor wu-daozi
blog: wu-daozi.blog.onet.pl
Deser z fontanną? Na tradycyjnym polskim weselu?A kto to pod koniec weselenia się utrzyma w palcach pokawałkowany owoc?A już o trafieniu nim w strumień czekolady mie ma co marzyć. Co zaś do ślubu...Ludkowie się nie żenią,bo to nie te czasy,kiedy człowiek był w stanie wyżyć z samej miłości.
autor Ludmiła
blog: blogkobiety.bloog.pl
Deser z fontanną? Na tradycyjnym polskim weselu?A kto to pod koniec weselenia się utrzyma w palcach pokawałkowany owoc?A już o trafieniu nim w strumień czekolady mie ma co marzyć. Co zaś do ślubu...Ludkowie się nie żenią,bo to nie te czasy,kiedy człowiek był w stanie wyżyć z samej miłości.
autor Ludmiła
blog: blogkobiety.bloog.pl
zb: pewnie dlatego, że p. Maria wie, że "dlaczego" pisze się razem.
autor Eva70
Dzisiaj ludzi bardziej niż ślub wiąże trzydziestoletni kredyt...
autor Kasia
To Pani czyta "Wybiórczą" ? Dla czego ?
autor zb
W kwestii kosztorysu- około.
Chyba żadna Panna Młoda w tym momencie nie liczy wacików- to taki slang - w stylu Killera.
Proponuję opcję - stylową karoserii a zamiast czekolady odmiana likierowa;) wszyscy bedą mieli lepszy humor... czytając te zapisy , o których częstokroć nikt nic nie słyszał a po
fakcie- o Maryjo! Kto to przygotował?W sensie -podłożył. I dowiadujemy się o stanie któtrego bynajmniej świadomi nie byliśmy. Takie kwiaty.
PS Dobrze,że dywanik rozkładają -prosto....
autor jr
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 12 350 657 (wersja testowa)
Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: