Często powtarzam, że wszystko dobre, co się kończy. Niestety, okazuje się, że nie wszystko. Wczoraj na przykład skończyły się obchody 30-lecia Solidarności, a trudno powiedzieć, że były dobre.
Zdania na temat uroczystości w Gdyni są podzielone. Jedni mówią - kompromitacja, inni-żenada. Podzielając obie te opinie, cieszę się jednak, że nie wyłączyłam telewizora.
Bo dzięki temu miałam przyjemność (wielką!) posłuchać nieprzewidzianego w programie wystąpienia pani Henryki Krzywonos. Nieprzewidzianego a świetnego! Dlatego zresztą nie spodobało się wielu związkowcom tudzież szefowi obecnej Solidarności, Januszowi Śniadkowi.
Mnie natomiast pan Śniadek się spodobał. Poważnie. Najpierw, kiedy zarabiając około 16-tu tys. zł. miesięcznie, wypomniał rządowi, że „ tanie państwo okazało się bardzo drogim państwem". I wczoraj, kiedy na uwagę jednego z dziennikarzy, że wyraźnie sympatyzuje z PiSem, powiedział, że to wolny kraj i nikt nie ma prawa mu mówić, kogo ma lubić, a kogo nie lubić.
Korzystając z tego, powiem szczerze. Kocham panią Henrykę Krzywonos, nie lubię pana Janusza Śniadka. A co ?!? Wolno mi.
Wszędzie dobrze, ale najlepiej w bibliotece.
- Gdzie? - uniosła, swoim zwyczajem, brwi córka mojej sąsiadki.
- W bibliotece. To jest takie miejsce.....
-Wiem - przerwała urażona - co to jest biblioteka. Raz nawet w jednej byłam!
- Brawo! Ja byłam w kilkunastu, a w ostatni weekend w Radomsku. I po raz kolejny się przekonałam, że wszędzie dobrze, ale w bibliotece najlepiej.
- Pożyczać książki?
- To akurat oczywista oczywistość. Ale ja nie o tym.
- Tylko? - znów uniosła brwi.
- O tym, że jeśli miewa się czasem spotkania autorskie, to najlepiej w bibliotece. Przynajmniej moim zdaniem.
- Dlaczego?
- Bo kiedy zaproszono mnie np. do jednej z podwarszawskich szkół, odniosłam wrażenie, że część młodych myślała, że spędzili ich na spotkanie z Marią Konopnicką.
- Nie wierzę! - zaprotestowała - Na pewno wiedzieli, że ludzie tak długo żyją!
- Dlatego musiałam ich przekonać, że ja to ja.
- Trzeba było powiedzieć, to co zawsze. Że nie jest pani taka stara, tylko tak staro pani wygląda.
- Powiedziałam. I spytałam, ile by mi dali.
- Ile?
- Dużo. Zażartowałam, kto da więcej?
- I co?
- Paru dało znacznie więcej. A później, kiedy pani prowadząca spotkanie, dla podtrzymania rozmowy, poinformowała, że pisałam m.in. teksty piosenek, na pytanie z sali (bardziej z grzeczności niż z ciekawości) - Jakich? - lekko już wkurzona powiedziałam, że Bogurodzicy na pewno n i e napisałam.
- A napisała pani?
Ręce opadły mi jak płetwy.
Córka mojej sąsiadki jest pod wrażeniem. Wiadomości z pierwszej strony dzisiejszego Faktu, że Andrzej Gołota boi się kobiet. Na moją uwagę, że mam to samo, zaprotestowała, że to nie to samo. On jest twardzielem...
- Póki nie trafi na silniejszego - przerwałam .
- Ale kobiety to płeć słabsza!
- Zdaniem wielu psychologów nie ma już słabej płci. Kobiety są coraz bardziej brutalne i agresywne. A jeśli biją, to puszczają im hamulce. Sama opowiadałaś, jak przyłożyłaś temu swojemu.
- Bo sam się o to prosił!
- Ciekawe. Bo mnie prosił, żebym z tobą porozmawiała.
- Nie mógł sam?
- Bał się. Że znów puszczą ci nerwy.
- Puszczają mi - obruszyła się - bo mnie denerwuje. Że jest takim mięczakiem!
- Wolałabyś, żeby był takim twardzielem jak Gołota?
- Teraz -zawahała się - to już nie wiem. Skoro boi się kobiet...
Przypomniałam, że ja też się boję.
- Ale pani nie jest mężczyzną!
- Gdybym była, jeszcze bardziej bym się bała. Pamiętasz, jak posłanka Kempa jeździła po przewodniczącym Sekule?
- Bo miała powody!
- Jak się chce psa uderzyć...
- Przecież go nie uderzyła! Chyba tylko dlatego...
- Że jest kobietą?
- Że bała się, że jej odda! Ale że Gołota boi się kobiet... - wróciła do tematu - Podobno ćwicząc ze swoja partnerką do „Tańca z gwiazdami", robi wrażenie, jakby zaraz chciał uciec z parkietu. Da pani wiarę?!?
Dam. Walcząc na ringu też czasem robił takie wrażenie. Ten typ tak ma.
piątek, 3 września 2010
Licznik odwiedzin: 5 433 224
| « wrzesień » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | ||
| 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | |||
MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: