Bloog Wirtualna Polska
Jest 937 745 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Przeżyjemy

środa, 16 maja 2012 13:48

Jedni żyją już Euro, inni myślą, jak Euro przeżyć. Osobiście należę do tych drugich i obawiam się, że nie będzie lekko.

- Ko, ko, ko, ko - gdaknęła córka mojej sąsiadki -  będzie spoko. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo, zapewniają, że wszystko będzie pod kontrolą.

-  Przeżyjemy, zobaczymy. A zmieniając temat…

- Właśnie! – ożywiła się -  Dzisiejszy „Fakt” donosi, że rodzice Madzi się rozwodzą! Katarzyna najpierw porzuciła męża, potem błagała, by byli razem, a teraz żąda rozwodu. A Krzysztof Rutkowski…

- Szuka teraz – udało mi się wpaść jej w słowo - zabójców dwóch żyraf w łódzkim zoo. Trzymam kciuki.

- Ale wracając do rodziców Madzi…

- Nie trzymam. Szczerze mówiąc nie wciągnęłam się w ten serial.

- To nie serial – zaprotestowała – tylko samo życie!

Wyłącznie ich. A mnie bardziej interesuje, jak przeżyję Euro. Nie szukam dziury w całym, ale  jeżdżąc ostatnio sporo po Polsce, szukam całych (dróg) w dziurach. Podobno, czego nie zdąży się zrobić na Euro, zrobi się potem. Przeżyjemy, zobaczymy.    



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,331094954,trackback

komentarze (18) | dodaj komentarz

Nie narzekajmy

poniedziałek, 14 maja 2012 12:33

Wspominałam już, że nie lubię gdybać. Ale gdybym robiła tylko to, co lubię…

- To jak panią znam – wcięła się córka mojej sąsiadki – wyłącznie paliłaby pani papierosy.

Zna mnie jak zły szeląg.

- Ale domyślam się – kontynuowała – że wyjątkowo, zamiast popalić zamierza pani pogdybać.

- Bingo.

- No więc?

- Myślę, że gdyby Shakespeare żył dzisiaj w Polsce, to na pytanie Poloniusza: ”Cóż to czytasz, mój książę?” Hamlet powiedziałby „słowa, słowa, słowa, naszych polityków, które cytuje dziś Polska The Times.” A gdyby Poloniusz chciał dopytać o treść, Hamlet miałby problem.

- Bo?

- Jak pisze Polska The Times „poseł posła wyzwiskiem chłosta”. Agent, wariat, cham, zdrajca, frustrat, obrzydliwy, załgany, obłudny hipokryta, kandydat do psychiatryka, katolicka ciota, naćpana hołota…

- Kolegów w pracy – przerwała – się nie wybiera.

- Fakt. Ale posłów my wybieramy.

Może, więc nie narzekajmy, tylko mądrzej wybierajmy?



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,331090284,trackback

komentarze (59) | dodaj komentarz

Wcale się nie zdziwię

piątek, 11 maja 2012 9:48

Ni z gruchy ni z pietruchy, córka mojej sąsiadki spytała wczoraj, co myślę o największym hicie wydawniczym tego roku, autobiografii Danuty Wałęsy.

- Myślę, że jest świetna – powiedziałam, zgodnie zresztą z prawdą – Niewykluczone nawet, że ją przeczytam. Choć i bez tego mogę sobie wyobrazić życie matki ośmiorga dzieci.

- I żony – przypomniała – prezydenta!

- Pamiętam. Ale wprawdzie dzięki temu było Jej łatwiej…

- Pani – zdenerwowała się – chyba żartuje?!? Właśnie, dlatego było Jej trudniej!

- Teraz ty żartujesz. Jestem pewna, że kobiecie, której mąż nie jest prezydentem, zdecydowanie trudniej wychować taką gromadkę. Ale mimo wszystko, pani prezydentowa też pewnie lekko nie miała.

- Najpierw niech pani przeczyta książkę pani Wałęsy – zirytowała się jeszcze bardziej – a potem niech pani mówi!

- Na razie wystarczyło mi przeczytać (w ostatnim „Newsweeku”), co mówią inni.

- Na przykład?

- Jacek Santorski nie może pojąć, jak kapituła corocznej nagrody radia TOK FM mogła nagrodzić kogoś, kto przedstawia siebie, jako ofiarę swego męża Lecha Wałęsy, bez którego nie miałaby szans stać się bohaterką medialnego spektaklu. Przecież gdyby wyszła za innego elektryka (dodaje gospodyni „Miasta kobiet”, Paulina Młynarska) pies z kulawą nogą nie usłyszałby o niej dzisiaj.

- Nawet gdyby wyszła za innego elektryka – obruszyła się – gdyby napisała taką książkę…

- Gdyby wyszła za innego – przerwałam – nie napisałaby takiej książki. I nie udzielałaby teraz tylu wywiadów. Coraz bardziej atakujących męża. A udziela takich, żeby go sprowokować. Do wbicia jej jakiejś mocniejszej szpili.

- Dlaczego miałaby tego chcieć?

- Żeby mogła powiedzieć, że przecież od dawna mówiła wszystkim, jaki on jest.

- Tak pani uważa?

- Tak twierdzi Barbara Falandysz, żona byłego współpracownika Lechy Wałęsy, która osobiście wychowała czwórkę dzieci. Nie było lekko, przyznaje, ale samotność w takich związkach jest nieunikniona. Coś za coś.

Zamyśliła się. I wcale się nie zdziwię, jeśli sama przeczyta w końcu książkę pani Wałęsy. Miłego weekendu!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,331083238,trackback

komentarze (68) | dodaj komentarz

piątek, 18 maja 2012

Licznik odwiedzin:  12 351 321 (wersja testowa)

Polecam


Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Maria Czubaszek>

O moim bloogu

MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk

Magia Magla



Ulubione strony

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 11.05.2012 9:00:52
  • autor: Krakus
  • treść: Ciekawy blog. My&par...

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to