Jedni żyją już Euro, inni myślą, jak Euro przeżyć. Osobiście należę do tych drugich i obawiam się, że nie będzie lekko.
- Ko, ko, ko, ko - gdaknęła córka mojej sąsiadki - będzie spoko. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo, zapewniają, że wszystko będzie pod kontrolą.
- Przeżyjemy, zobaczymy. A zmieniając temat…
- Właśnie! – ożywiła się - Dzisiejszy „Fakt” donosi, że rodzice Madzi się rozwodzą! Katarzyna najpierw porzuciła męża, potem błagała, by byli razem, a teraz żąda rozwodu. A Krzysztof Rutkowski…
- Szuka teraz – udało mi się wpaść jej w słowo - zabójców dwóch żyraf w łódzkim zoo. Trzymam kciuki.
- Ale wracając do rodziców Madzi…
- Nie trzymam. Szczerze mówiąc nie wciągnęłam się w ten serial.
- To nie serial – zaprotestowała – tylko samo życie!
Wyłącznie ich. A mnie bardziej interesuje, jak przeżyję Euro. Nie szukam dziury w całym, ale jeżdżąc ostatnio sporo po Polsce, szukam całych (dróg) w dziurach. Podobno, czego nie zdąży się zrobić na Euro, zrobi się potem. Przeżyjemy, zobaczymy.
Wspominałam już, że nie lubię gdybać. Ale gdybym robiła tylko to, co lubię…
- To jak panią znam – wcięła się córka mojej sąsiadki – wyłącznie paliłaby pani papierosy.
Zna mnie jak zły szeląg.
- Ale domyślam się – kontynuowała – że wyjątkowo, zamiast popalić zamierza pani pogdybać.
- Bingo.
- No więc?
- Myślę, że gdyby Shakespeare żył dzisiaj w Polsce, to na pytanie Poloniusza: ”Cóż to czytasz, mój książę?” Hamlet powiedziałby „słowa, słowa, słowa, naszych polityków, które cytuje dziś Polska The Times.” A gdyby Poloniusz chciał dopytać o treść, Hamlet miałby problem.
- Bo?
- Jak pisze Polska The Times „poseł posła wyzwiskiem chłosta”. Agent, wariat, cham, zdrajca, frustrat, obrzydliwy, załgany, obłudny hipokryta, kandydat do psychiatryka, katolicka ciota, naćpana hołota…
- Kolegów w pracy – przerwała – się nie wybiera.
- Fakt. Ale posłów my wybieramy.
Może, więc nie narzekajmy, tylko mądrzej wybierajmy?
Ni z gruchy ni z pietruchy, córka mojej sąsiadki spytała wczoraj, co myślę o największym hicie wydawniczym tego roku, autobiografii Danuty Wałęsy.
- Myślę, że jest świetna – powiedziałam, zgodnie zresztą z prawdą – Niewykluczone nawet, że ją przeczytam. Choć i bez tego mogę sobie wyobrazić życie matki ośmiorga dzieci.
- I żony – przypomniała – prezydenta!
- Pamiętam. Ale wprawdzie dzięki temu było Jej łatwiej…
- Pani – zdenerwowała się – chyba żartuje?!? Właśnie, dlatego było Jej trudniej!
- Teraz ty żartujesz. Jestem pewna, że kobiecie, której mąż nie jest prezydentem, zdecydowanie trudniej wychować taką gromadkę. Ale mimo wszystko, pani prezydentowa też pewnie lekko nie miała.
- Najpierw niech pani przeczyta książkę pani Wałęsy – zirytowała się jeszcze bardziej – a potem niech pani mówi!
- Na razie wystarczyło mi przeczytać (w ostatnim „Newsweeku”), co mówią inni.
- Na przykład?
- Jacek Santorski nie może pojąć, jak kapituła corocznej nagrody radia TOK FM mogła nagrodzić kogoś, kto przedstawia siebie, jako ofiarę swego męża Lecha Wałęsy, bez którego nie miałaby szans stać się bohaterką medialnego spektaklu. Przecież gdyby wyszła za innego elektryka (dodaje gospodyni „Miasta kobiet”, Paulina Młynarska) pies z kulawą nogą nie usłyszałby o niej dzisiaj.
- Nawet gdyby wyszła za innego elektryka – obruszyła się – gdyby napisała taką książkę…
- Gdyby wyszła za innego – przerwałam – nie napisałaby takiej książki. I nie udzielałaby teraz tylu wywiadów. Coraz bardziej atakujących męża. A udziela takich, żeby go sprowokować. Do wbicia jej jakiejś mocniejszej szpili.
- Dlaczego miałaby tego chcieć?
- Żeby mogła powiedzieć, że przecież od dawna mówiła wszystkim, jaki on jest.
- Tak pani uważa?
- Tak twierdzi Barbara Falandysz, żona byłego współpracownika Lechy Wałęsy, która osobiście wychowała czwórkę dzieci. Nie było lekko, przyznaje, ale samotność w takich związkach jest nieunikniona. Coś za coś.
Zamyśliła się. I wcale się nie zdziwię, jeśli sama przeczyta w końcu książkę pani Wałęsy. Miłego weekendu!
piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 12 351 321 (wersja testowa)
Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
MARIA CZUBASZEK pisarka, felietonistka, dziennikarka, satyryk
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: